W podcaście Gwiazdowski zastanawiał się, co tak naprawdę jest powodem spadku dzietności w Polsce. Zauważył, że w debacie publicznej jako podstawowy problem wskazywany jest dostęp do mieszkań.
- To ja się zapytam: czy dziś więcej dzieci mają ci, którzy mają mieszkania, czy ci, którzy mieszkań nie mają? Czy w zasadzie posiadanie mieszkania nie wpływa na dzietność? - pytał retorycznie.
Brak mieszkań wpływa na dzietność?
Autor zwrócił uwagę, że jego pokolenie nie miało więcej mieszkań, za to rodziło się więcej dzieci, gdyż ludzie wchodzili w mocniejsze relacje niż obecnie. Przyznał, że nie jest zwolennikiem tezy, że to zmiany kulturowe doprowadziły do spadku dzietności.
- Jak to się stało, że przedstawiciele pokolenia, które dzieciństwo i młodość spędziło wśród rodzeństwa i rówieśników nagle (...) przestali chcieć mieć dzieci? Tu nie nastąpiła żadna zmiana kulturowa, bo nie mogła nastąpić w ciągu jednej czy półtorej dekady. Odegrały rolę czynniki ekonomiczne - ocenił.
Wskazał, że jednym z powodów zmian demograficznych jest opodatkowanie wynagrodzeń za pracę.
- Młodzi ludzie mają za mało środków by wychowywać dzieci - podkreślił, dodając, że nie chodzi o samą wysokość wynagrodzenia oferowanego przez pracodawcę, ale wpływy z tego tytułu do budżetu państwa - powiedział.
"Utrzymanie relacji jest trudniejsze"
Gwiazdowski wskazał, że innym wskazywanym powodem problemów demograficznych jest brak pracy.
- W latach 90., gdy dzieci rodziło się znacznie więcej niż teraz (...) bezrobocie dobijało do 20 proc. Owszem, to był powód, dla którego dzietność spadała (...) ale w dalszym ciągu utrzymywała się na poziomie zbliżonym do zastępowalności pokoleń. (...) Czyli znowu: nie fakt posiadania pracy jest najważniejszy, zwłaszcza posiadania pracy przez kobietę - ocenił.
Dodał, że w przeciwieństwie do tamtych czasów dziś można mieć znajomych na całym świecie.
- Znalezienie relacji jest łatwiejsze. Utrzymanie relacji jest o wiele trudniejsze - podkreślił.
Więcej w najnowszym odcinku podcastu video "Gwiazdowski mówi Interii" również na YouTube.










