- Pozytywnych skutków ekonomicznych (ze zmiany czasu - red.) nie ma, proszę państwa, żadnych - mówi Robert Gwiazdowski. Odwołuje się przy tym do eksperymentu w jednym ze stanów w USA, którym w jednej części przestawiano czas, a w drugiej nie. - Okazało się, że zużycie energii elektrycznej było większe tam, gdzie czasem manipulowano - zauważa.
- Poza tym mamy gigantyczne straty w ruchu kolejowym, samolotowym, gdzie zmiana czasu powoduje problemy logistyczne (…). Nie tylko to zresztą - zwykłe przestawianie cyklu produkcyjnego. Mało tego, zwykła operacja przestawiania tych zegarków - to wszystko zajmuje czas. A czas to pieniądz - dodaje.
Autor podcastu video wskazuje także, że człowiek po zmianie czasu ma problemy przez jakiś czas ze zdrowiem, koncentracją. - Przesuwanie zegarków szczególnie letnie, do przodu, powoduje zjawisko zwane społecznym jet lagiem. Narzucony administracyjnie czas nie pokrywa się z tym naszym biologicznym i generuje liczne problemy. Skutkuje zmęczeniem, rozdrażnienie, zwiększoną liczbą incydentów medycznych. To zostało zmierzone w statystykach szpitalnych. Czy to związek przyczynowo skutkowy czy zwykła koincydencja czasowa, że właśnie po zmianie czasu mamy więcej tych incydentów? - zastanawia się Robert Gwiazdowski. Przypomina, że w marcu 2019 r. Parlament Europejski zatwierdził plan zniesienia zmian czasu od roku 2021. - Piąta rocznica właśnie upłynęła odkąd mieliśmy przestać zmieniać czas - ironizuje.
Więcej w najnowszym odcinku podcastu video "Gwiazdowski mówi Interii".












![KSeF jest rewolucją, ale z odpowiednim wsparciem do opanowania [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MNFFSCWK3PESV-C401.webp)