Gwiazdowski odniósł się do informacji o wezwaniu przez fiskus do zapłaty podatku od nieruchomości przez kilkanaście tysięcy Polaków. Chodzi o osoby, które sprzedały nieruchomość w latach 2007-2008, a więc w czasie, gdy obowiązywała tzw. ulga meldunkowa. Jeśli osoba była zameldowana na pobyt stały w sprzedawanym mieszkaniu przez co najmniej 12 miesięcy przed sprzedażą, mogła uniknąć podatku, o ile złożyła odpowiednie oświadczenie. Kilkanaście tysięcy podatników tego nie zrobiło.
Fiskus "ukradł" Polakom pieniądze
- To nieprawda, że fiskus wzywa 19 tys. obywateli do zapłaty zaległego podatku. Fiskus tym 19 tys. obywateli te podatki dawno zabrał. A mówiąc wprost: ukradł. Bo jeżeli coś się odbywa bez podstawy prawnej, to to nie jest opodatkowanie. To jest czysta kradzież - wskazał.
Autor zwrócił uwagę, że przepisu o złożeniu oświadczenia nie było w nowej wersji ustawy.
- Gdyby postępowania podatkowe toczyły się w oparciu o Kodeks postępowania administracyjnego, to w ogóle by nie było problemu, ale my mamy ordynację podatkową, która jest gorsza - ocenił.
Niekonstytucyjne przepisy w Polsce
Autor przypomniał, że w lipcu 2025 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł niezgodność przepisów, na podstawie których pobierano podatek od sprzedaży nieruchomości, z Konstytucją.
- Przepis (…) był niekonstytucyjny w momencie jego wprowadzenia. W związku z powyższym go nie było. A jeżeli go nie było, to fiskus nie miał podstawy prawnej, żeby pieniądze pobrać, a Naczelny Sąd Administracyjny nie miał podstawy prawnej, żeby orzec, że fiskus pobrał te pieniądze zgodnie z prawem - wyjaśnił.
Więcej w najnowszym odcinku podcastu video "Gwiazdowski mówi Interii".








