Leszek Balcerowicz we wtorkowym wywiadzie w "Trójce" Polskiego Radia skrytykował pomysł "Polskiego SAFE 0 proc." ogłoszonego w ubiegłym tygodniu przez prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa Narodowego Banku Polskiego. - Wiarygodność tej propozycji została zdemaskowana przez wielu analityków - też jestem tego zdania - powiedział były prezes NBP oraz były wicepremier i minister finansów.
Jednocześnie wezwał obecnego prezesa banku centralnego w Polsce do wycofania się z aktywności polityczno-partyjnej i działania "zgodnie z regułami". - Są one jasne - są europejskie i polskie przepisy, które określają, jaka jest wielkość zysku NBP i w stosownym terminie ten zysk należy wpłacić do budżetu, a nie stwarzać iluzji, że nagle są jakieś ogromne pieniądze, które można - bez szkody, zwłaszcza dla głównego celu NBP, czyli dbałości o stabilność pieniądza - rozdawać - stwierdził Balcerowicz.
SAFE 0 proc. Balcerowicz: Księgowe triki
- To są księgowe triki, które nie powinny być poważnie brane pod uwagę. Są ogólnoeuropejskie i polskie przepisy, które określają relacje finansowe również pomiędzy bankiem centralnym a rządem i należy się ich trzymać, a nie należy ulegać iluzjom szerzonym przez państwa z PiS, tylko trzymać się reguł - ocenił były prezes NBP.
- Prezydent przedstawia się jako przedstawiciel całego narodu, ale działa wyraźnie po jednej stronie sceny politycznej. A to, że dochodzi do spotkań dwóch panów z PiS, tzn. Glapińskiego i Nawrockiego, jest praktyką, której - jeśli chodzi o praworządne kraje, w ogóle jeśli chodzi o UE - ja sobie nie przypominam - dodał.
Leszek Balcerowicz przypomniał, że zgodnie z przepisami oblicza się, jaki jest wynik NBP - strata lub zysk - i w stosownym terminie wpłaca się go do budżetu, co "w żadnej mierze nie jest w stanie uzdrowić chorej sytuacji naszych finansów publicznych". Dlatego - jego zdaniem - wpłata na Fudnusz Rozwoju Si Zbrojnych byłaby "trikiem", który "zamazywałby to, co powinno być jasne: że NBP działa zgodnie z przepisami polskiej konstytucji oraz innymi przepisami".
Spotkanie ws. "polskiego SAFE". Były prezes NBP: Fałszywa alternatywa
We wtorek o godz. 15 prezydent Karol Nawrocki spotka się z premierem Donaldem Tuskiem w sprawie propozycji "polskiego SAFE 0 proc.", który miałby - według prezydenta - stanowić alternatywę dla unijnego programu. W spotkaniu wezmą też udział wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i prezes NBP Adam Glapiński.
Zdaniem byłego prezesa NBP "to jest fałszywa alternatywa". - SAFE dla Polski, która płaci za zaciągane długi - dług publiczny prawie 6 proc. - jest korzystny, bo tam jest ok. 3 proc. Nie należy więc rezygnować z czegoś, co jest relatywnie korzystniejsze od innych finansowych środków. Oczekiwałbym - i mam nadzieję - że premier i rząd będą trzymać się konstytucji - wyraził nadzieję Balcerowicz.
- Wiele osób wskazuje na zawetowanie europejskiego programu i trudno powstrzymać się od takich przypuszczeń. Dlatego demaskowanie tych ukrytych intencji, a także nieporządnych skutków nagłego wzrostu aktywności NBP jest istotne, żeby jak najmniej ludzi ulegało iluzji, że poprzez tworzenie pieniądza lub inne manipulacje banku centralnego można uniknąć tego, czego Polska potrzebuje, m.in. reform fiskalnych - dodał.
W ocenie Balcerowicza komentarze nt. prezydenckiej propozycji mówiące o "kreatywnej księgowości" to "delikatne określenie". - To byłaby manipulacja i w zamierzeniu dywersja w stosunku do unijnego programu, który dla Polski jest korzystny, bo oferuje środki finansowe po prawie dwa razy niższym oprocentowaniu (...) - powiedział wprost.
- Zgadzam się z prezydentem Bronisławem Komorowskim, który powiedział, że "weto do SAFE byłoby zdradą stanu" - zdradził. - To byłoby przekroczenie norm przyzwoitości, a także norm konstytucyjnych, jakie obowiązują - powiedział Balcerowicz.
"Polski SAFE 0 proc." - według Nawrockiego - ma być korzystną i efektywną alternatywą finansowaną z pomocą NBP dla unijnego programu SAFE. Rozwiązanie ma zagwarantować 185 mld zł, które "nie będą wiązać się z kredytem, zmianą sytuacji w UE, a będą miały potrzebną polskim siłom zbrojnym elastyczność w wyborze sprzętu". Z kolei Glapiński mówił, że bank centralny nie planuje sfinansować propozycji z "żadnej części rezerw" NBP - gdyż ich przekazanie byłoby wbrew prawu - natomiast "środki, które zostaną wykreowane, zostaną przekazane tak, jak każe prawo" Funduszowi Wsparcia Sił Zbrojnych.
Czarnek chce obniżenia VAT na paliwo. Balcerowicz: Fałszywe prezenty
Były wicepremier i minister finansów skomentował także apele kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka, który zapowiedział w poniedziałek złożenie projektu ustawy przewidującego czasowe obniżenie VAT na paliwo z 23 proc. do 8 proc. oraz zmniejszenie akcyzy o ok. 9-10 proc. Wiceprezes PiS podkreślił, że państwo "nie może łupić obywatela", tylko wychodzić naprzeciw jego oczekiwań.
- Proszę go zapytać, jak sfinansuje tę dodatkową dziurę budżetową, która w Polsce jest ogromna - jedną z największych w Europie. Tego rodzaju postulaty to fałszywe prezenty i wprowadzanie ludzi w błąd - skomentował Leszek Balcerowicz. - Podstawowe pytanie, które trzeba zadawać tego typu politykom, brzmi: skąd weźmiesz pieniądze? - dodał.
Balcerowicz uważa, że należy oczekiwać odpowiedzialności od wszystkich polityków, również tych z opozycji. - (...) Jeśli uznamy, że opozycja ma monopol na niemoralność i fałszywe obietnice, to wtedy będziemy sankcjonować szkodnictwo polityczne - powiedział.
Zabrał głos także na temat padających sugestii, żeby Orlen obniżał marże, przez co ceny benzyny na stacjach paliw byłby niższe. - Nie mogę pozytywnie odnosić się do podobnych postulatów, które są sygnalizowane przez premiera. To, co jest dobre lub złe, nie zależy od tego, kto obiecuje lub wykonuje. (...) Tego rodzaju ruchy (...) mogłyby się podobać wyborcom PiS, którzy tak czy inaczej nie zagłosują na Platformę, ale byłyby sceptycznie, a może nawet niechętnie, przyjęte przez zwolenników obecnej koalicji - ocenił Balcerowicz.
Na rynek paliw wpływa niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie, która jest pokłosiem m.in. ataku Donalda Trumpa na Iran. Wyzwaniem pozostaje odlbokowanie cieśniny Ormuz, przez którą płynie eksportowana z regionu ropa i gaz.















