- Powiedziałem: "Nie jest jasne, czy prezydent może zostać prezydentem trzeciej kadencji i nie jest jasne, czy jest to dopuszczalne" - stwierdził Alan Dershowitz, który reprezentował Donalda Trumpa m.in. podczas procesu w sprawie jego impeachmentu w Senacie.
Prawnik powiedział to w wywiadzie dla "Wall Street Journal", podczas którego przekazał również, że odbył z Trumpem dyskusję na temat jego nadchodzącej książki zatytułowanej "Czy prezydent Trump mógłby zgodnie z konstytucją pełnić trzecią kadencję?".
Dershowitz stwierdził, że odpowiedź na to pytanie nie jest jasna.
Donald Trump na trzecią kadencję? Znany prawnik rozwiał wątpliwości
- Czy myślę, że będzie ubiegał się o trzecią kadencję? Nie, nie sądzę, żeby ubiegał się o trzecią kadencję - dodał.
Nikt nie może zostać wybrany na urząd prezydenta więcej niż dwa razy
Mimo to,w swojej książce, która ma ukazać się w przyszłym roku, prawnik snuje hipotetyczne scenariusze, które jego zdaniem mogłyby pozwolić na trzecią kadencję.
Jeden ze scenariuszy to taki, w którym podczas głosowania Kolegium Elektorów, które formalnie wybiera prezydenta, elektorzy wstrzymują się od głosu. Wówczas o wyborze decyduje Kongres, który mógłby wybrać Trumpa, bo według Dershowitza byłaby to "selekcja, a nie elekcja".
Sam prezydent wielokrotnie na początku kadencji sugerował, że istnieją scenariusze, w których mógłby pełnić trzecią kadencję i podkreślał, że wiele osób zachęca go do ponownego kandydowania. Ostatecznie jednak uznał, że konstytucja w sposób jasny na to nie pozwala. Podobnie oceniła w nadspodziewanie szczerym wywiadzie dla "Vanity Fair" jego kluczowa doradczyni Susie Wiles, która powiedziała, że Trump "wie, że nie może ponownie kandydować".
Mimo to, jak zaznacza "WSJ", pomysły Dershowitza spodobały się niektórym zwolennikom Trumpa, w tym miliarderce Miriam Adelson, jednej z głównych sponsorów kampanii wyborczych republikanów. Podczas niedawnego przyjęcia w Białym Domu z okazji chanuki, goście zaczęli skandować "kolejne cztery lata". Adelson zwróciła się wtedy do Trumpa, polecając by "pomyślał o tym".
- Ona powiedziała: "pomyśl o tym, a dam ci kolejne 250 milionów" - odpowiedział Trump.












