Kilku niemieckich przedsiębiorców po raz pierwszy oficjalnie od wybuchu wojny w Ukrainie weźmie udział w forum ekonomicznym w Sankt Petersburgu. Impreza rozpocznie się 3 czerwca i potrwa trzy dni, a jej gospodarzem i najważniejszym gościem będzie Władimir Putin.
1600 firm z Niemiec działa w Rosji. Część weźmie udział w forum Władimira Putina
Z danych Niemiecko-Rosyjskiej Izby Handlowej przekazanych agencji dpa wynika, że w Rosji działa obecnie około 1600 niemieckich firm.
"Chcemy, podobnie jak inne duże kraje zachodnie, utrzymać most gospodarczy z Rosją i chronić niemieckie aktywa o wartości ponad 100 mld euro, które tam się znajdują, zwłaszcza w okresie po zawieszeniu broni" - powiedział dpa Matthias Schepp, prezes zarządu Niemiecko-Rosyjskiej Izby Handlowej. Przedstawiciele Stanów Zjednoczonych i Francji uczestniczą w dialogu biznesowym od ubiegłego roku - wskazuje "Die Zeit".
Według Scheppa Zachód nie powinien pozostawiać Rosji, jej ogromnego rynku i surowców Azji. W pierwszym kwartale 2026 roku w przedsiębiorcy z Chin założyli w Rosji aż 1400 firm.
Z programu forum wynika, że na imprezie Putina pojawią się m.in. działający w Rosji Stefan Dürr oraz wieloletni menedżer sieci Globus Thomas Bruch. Będą też przedstawiciele kultury, mediów i polityki. Według informacji organizatorów w Sankt Petersburgu pojawi się dyrygent Justus Frantz, przewodniczący AfD i poseł do parlamentu krajowego Saksonii Jörg Urban, berliński wydawca Holger Friedrich oraz filmowiec i dziennikarz Hubert Seipel - podaje gazeta.
Do momentu rozpoczęcia rosyjskiej inwazji w Ukrainie, Niemcy były największym europejskim partnerem handlowym Rosji. W 2021 roku wartość handlu wyniosła 59,7 mld, a w 2025 roku nie przekroczyła 10 mld euro.
Niemieckie firmy w Rosji chcą przywrócenia importu rosyjskiego gazu i ropy
Z ankiety przeprowadzonej przez Niemiecko-Rosyjską Izbę wśród 750 członków, prawie wszystkie przedsiębiorstwa planują pozostać w Rosji, bo uważają ten rynek za istotny. Ponadto 75 proc. spośród 265 uczestników badania stwierdziło, że jest zadowolonych z rozwoju swojej działalności w Rosji - pomimo milionowych strat spowodowanych sankcjami.
Dwie trzecie ankietowanych uważa, że zachodnie sankcje mają silny lub bardzo silny wpływ na rosyjską gospodarkę, a jedna trzecia, iż środki te szkodzą bardziej Niemcom niż Rosji. Ponad połowa uważa, że Niemcy i Rosja są w równym stopniu dotknięte skutkami sankcji - podaje "Die Zeit".
Na pytanie: "czy Niemcy powinny ponownie importować gaz i ropę z Rosji?", 65 proc. odpowiedziało "tak, im szybciej, tym lepiej", a 31 proc. "tak, ale dopiero po tym, jak na Ukrainie ucichną strzały".










