Jak napisał minister energii Miłosz Motyka na portalu X "informacja o zawieszeniu eksportu przez Aramco zmniejsza konkurencyjność na rynku handlu ropą", co z kolei zmusza do transakcji spotowych i zwiększa presję na wzrost cen. Zdaniem ministra kreuje to też "szereg ryzyk", o ile sytuacja utrzyma się przez dłuższy czas.
Orlen szuka nowych źródeł dostaw ropy
Przypomnijmy, że w miniony piątek wstrzymano pracę strategicznego ropociągu Wschód-Zachód po atakach, jakie miały miejsce wcześniej w rejonie Rijadu i Medyny. Ropociąg w ostatnich miesiącach był alternatywą dla dostaw ropy w związku z blokadą cieśniny Ormuz.
"Polska posiada zdywersyfikowane źródła dostaw oraz zapasy, co zapewnia nam bezpieczeństwo paliwowe" - napisał Motyka.
ZOBACZ TAKŻE: Nowe dostawy ropy do Polski z całego świata. Jest komunikat Orlenu, otwiera się w nowym oknie
Orlen w środę poinformował, że zakontraktował w ostatnich dniach dla swoich rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie 16 dodatkowych dostaw ropy naftowej, m.in. z Norwegii, Wlk. Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu i z obu Ameryk.
Minister energii: największy kryzys na rynku paliw w historii
"Od marca mamy do czynienia z największym kryzysem na rynku paliw w historii, a obecnie z jego nową odsłoną" - napisał Motyka.
ZOBACZ TAKŻE: Szok na stacji paliw nie taki straszny. "Nie widać oznak nasilenia tendencji inflacyjnych", otwiera się w nowym oknie
Kryzys na światowym rynku ropy naftowej rozpoczął się w wyniku ataku USA i Izraela na Iran pod koniec lutego 2026 roku, czego skutkiem było zablokowanie cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku dla transportu ropy.











