Gazeta "Asia Nikkei" zwraca uwagę, że w ciągu niecałego miesiąca ceny paliwa skoczyły z ponad 20 do 32,19 dolara hongkońskiego (4,11 USD) za litr, podczas gdy w kontynentalnej części Chin ceny sięgają równowartości 1,35 USD.
Ta różnica napędza nielegalny handel - "mleczarze" oferują paliwo w internecie w cenach ok. 16-18 HKD (ok. 2,05-2,30 USD) za litr.
Hongkong walczy z drożyzną i przemytem
Władze zaostrzyły kontrole graniczne i nasiliły akcje przeciwko nielegalnym punktom dystrybucji paliw. Hongkoński dziennik "Bastille Post" informował, że 19 marca służby zlikwidowały nielegalny magazyn i stację paliw, konfiskując 5,6 tys. litrów benzyny o wartości ponad 160 tys. HKD (ok. 20 tys. USD).
Jednocześnie "Nikkei Asia" zwraca uwagę, że wysokie koszty paliwa przyspieszają zwrot w kierunku pojazdów elektrycznych - w styczniu stanowiły one ponad 70 proc. nowo rejestrowanych aut.
Ataki lotnicze USA i Izraela na Iran rozpoczęte 28 lutego doprowadziły do zamknięcia przez Teheran cieśniny Ormuz, przez którą w normalnych warunkach przepływa ok. 20 proc. światowego wolumenu ropy naftowej. Doprowadziło to do wzrostu cen paliw na całym świecie.












