To nawiązanie do słów Donalda Tuska, który w czerwcu 2022 r. obiecywał obniżkę cen benzyny do 5,19 zł za litr.
Wysokie ceny paliw na stacjach benzynowych, po wygaszeniu wraz z końcem sierpnia drugiej odsłony pakietu CPN, były jednym z tematów konferencji z udziałem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz wiceprezesa PiS Przemysława Czarnka. - Już dziś widzimy, że na wielu stacjach olej napędowy tankowany przez rolników (...) dochodzi do 8,70-8,80 zł - wyliczył kandydat partii na premiera w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Jego zdaniem to uderza m.in. w rolników, ponieważ - choć żniwa się skończyły - to prace polowe we wrześniu nadal trwają.
Wysokie ceny paliw. Czarnek: Państwo ma możliwość działania
Polityk największej partii opozycjnej stwierdził, że państwo ma możliwości działania i obniżenia cen paliw, ale tylko "państwo, które jest zarządzane dla Polaków, po to, żeby w Polsce Polakom żyło się lepiej, a nie Niemcom w Niemczech czy Francuzom we Francji".
Czarnek brak kontynuowania działań osłonowych dla kierowców nazwał "złodziejstwem tego rządu" i "łupieniem Polaków", nie tylko w wakacje, ale również po ich zakończeniu.
Poniedziałek przyniósł kolejne podwyżki cen paliw na wielu stacjach benzynowych. Za popularną "95" trzeba płacić niemal 8 zł, a cena diesla to już około 8,70 zł.
Minister energii Miłosz Motka był pytany w poniedziałkowej "Porannej rozmowie" RMF FM o to, czy bolą go zęby, gdy patrzy na ceny na stacjach paliw. - Bolą, bo ceny są bardzo wysokie - przyznał polityk.
ZOBACZ TAKŻE: Miłosz Motyka o sytuacji na stacjach paliw. "Ceny są bardzo wysokie", otwiera się w nowym oknie
Zapytany o kontynuację programu CPN, minister energii przypomniał, że uniemożliwiło to zablokowanie przez Karola Nawrockiego ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków dla koncernów paliwowych. Jednocześnie zapowiedział, że resort energii pracuje nad założeniami takiej daniny. - Chodzi o ustawę, która mogłaby takie zyski ściągnąć i w kolejnym kroku przekazać do budżetu - wyjaśnił.
Czarnek: Polska jest dziś w dolinie nędzy inwestycyjnej
Czarnek mówił w krytycznych słowach także o kondycji polskiej gospodarki. - Polska jest dziś w dolinie nędzy inwestycyjnej, nędzy finansów publicznych, służby zdrowia, rynku pracy dla młodych. Z tej doliny trzeba będzie wychodzić - ocenił.
- Musimy przejść na równinę rozwoju, rynku pracy dla młodych, dobrze płatnej pracy, służby zdrowia, edukacji, nauki, szkolnictwa wyższego, gospodarki, bez której nie będzie pięknej, wielkiej, suwerennej Polski, lidera tej części świata - dodał.
ZOBACZ TAKŻE: Domański dumny ze wzrostu PKB Polski. "Wszystkie motory gospodarki pracują", otwiera się w nowym oknie
Ze wstępnego szacunku GUS z końca sierpnia wynika, że inwestycje w drugim kwartale 2026 r. wzrosły o 8,4 proc., wobec 2,4 proc. w pierwszym. Ostatnie miesiące przyniosły wyraźne przyspieszenie projektów realizowanych w ramach Krajowego Planu Odbudowy.










