Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ocenił, że "przetrzymywanie" Zbigniewa Ziobry nie będzie gestem dobrej woli ze strony USA i nie będzie pomagać w budowaniu zaufania i przyjaźni.
- Jeżeli władze amerykańskie nie wydadzą Ziobry, będziemy musieli przemyśleć politykę w stosunku do wspólnych decyzji - dodał.
Czarzasty stawia USA ultimatum ws. Ziobry
Poseł PiS, b. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował w niedzielę, że jest w Stanach Zjednoczonych; wcześniej przebywał na Węgrzech. Prokuratura zarzuca posłowi PiS m.in., że jako minister sprawiedliwości kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Szef MS Waldemar Żurek zadeklarował, że w poniedziałek wystąpi o ekstradycję Ziobry.
Czarzasty powiedział w poniedziałek w Radiu Zet, że Polska powinna domagać się od USA ekstradycji Ziobry.
- Nie wierzę w to, że Stany Zjednoczone, nasz najbliższy przyjaciel, np. według prezydenta Karola Nawrockiego, nie pomoże nam w odzyskaniu człowieka, który będzie miał zarzuty, które grożą 25 latami więzienia - dodał marszałek Sejmu.
- Jeżeli władze amerykańskie, nasz najbliższy przyjaciel, nie wydadzą pana Ziobry, to się okaże, że oceny, które miałem na temat przywództwa w Stanach Zjednoczonych się częściowo znowu potwierdzą i będziemy musieli, jako państwo polskie, przemyśleć jeszcze raz politykę w stosunku do różnych decyzji, które mamy ze Stanami Zjednoczonymi wspólnie podejmować - stwierdził lider Nowej Lewicy.
Dodał, że w najbliższym czasie Sejm ma podjąć uchwałę w sprawie 250-lecia powstania Stanów Zjednoczonych.
- My, jako Sejm Polski, wykazujemy daleko idące sygnały przyjaźni w stosunku do Stanów Zjednoczonych. (...) Bo trzeba się przyjaźnić, bo mamy wspólnego wroga, bo NATO zobowiązuje, bo Unia Europejska zobowiązuje. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to trzeba w sposób cierpliwy to tłumaczyć. Na pewno nie będzie gestem dobrej woli przetrzymywanie człowieka, który jest potencjalnie złodziejem zagrożonym 25 latami więzienia - powiedział Czarzasty.
Czarzasty pytany, co jest dla Polski ważniejsze: czy ekstradycja Zbigniewa Ziobry czy przeniesienie amerykańskich żołnierzy z Niemiec do Polski, odparł, że nie należy wiązać obu spraw.
- Sprawą priorytetową jest bezpieczeństwo Polski i zaufanie Polski do swoich partnerów - podkreślił.
Dodał, że zatrzymanie Ziobry przez Stany Zjednoczone "nie pomaga w budowaniu zaufania, w budowaniu przyjaźni i we wspólnej grze po jednej stronie".
Stwierdził też, że decyzja ws. swoich sił wojskowych i ich ewentualnej relokacji należy do Stanów Zjednoczonych.
Prezydent Trump, pytany w piątek, czy wycofani z Niemiec amerykańscy żołnierze mogą trafić do Polski, przyznał, że "może" to zrobić. Podkreślił też, że Polska by tego chciała. Po raz kolejny chwalił przy tym polskiego prezydenta.
Na początku maja szef Pentagonu Pete Hegseth zdecydował o wycofaniu ok. 5 tys. żołnierzy z Niemiec. Następnie prezydent USA zapowiedział, że wycofa z Niemiec znacznie więcej, niż ogłoszone dotąd 5 tys. żołnierzy. Sekretarz stanu Marco Rubio powiedział w piątek, że nie zapadły jeszcze decyzje o wycofaniu większej liczby wojsk z Europy.












