Wśród uzgodnionych gwarancji jest kierowana przez Europę i wspierana przez USA misja wojskowa tzw. koalicji chętnych, która miałaby wspierać odbudowę ukraińskich sił zbrojnych oraz pomagać w utrzymaniu bezpieczeństwa w przestrzeni powietrznej i na morzach, m.in. poprzez działania na terytorium Ukrainy.
Gwarancje obejmowałyby też zapewnienie "stałego i znaczącego wsparcia dla Ukrainy w celu rozbudowy jej sił zbrojnych, które w czasie pokoju powinny utrzymywać się na poziomie wynoszącym 800 tys. żołnierzy, aby skutecznie zniechęcać do wszczynania konfliktów i bronić terytorium" kraju - napisano w oświadczeniu europejskich przywódców, przewodniczącego Rady Europejskiej Antonio Costy, przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen i sekretarza generalnego NATO Marka Ruttego.
Przewidziano także ustanowienie kierowanego przez USA mechanizmu monitorowania i weryfikacji zawieszenia broni oraz podjęcie "działań w celu przywrócenia pokoju i bezpieczeństwa w przypadku przyszłego ataku zbrojnego". Działania te - jak wyjaśniono - mogą obejmować użycie siły zbrojnej, wsparcie wywiadowcze i logistyczne oraz środki gospodarcze i dyplomatyczne.
Rozmowy USA i Europy na temat Ukrainy
W dokumencie zaznaczono, że decyzje dotyczące terytorium Ukrainy należą do narodu ukraińskiego, a obecnie to na Rosji spoczywa obowiązek wykazania gotowości do działań na rzecz trwałego pokoju. Wyrażono też poparcie dla przystąpienia Ukrainy do UE.
W szczycie w stolicy Niemiec uczestniczyli europejscy politycy najwyższego szczebla, w tym premier RP Donald Tusk, a także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Z przywódcami połączył się telefonicznie prezydent USA Donald Trump.
Tusk ocenił po spotkaniu, że po raz pierwszy tak wyraźnie widać jedność USA, Europy i Ukrainy wobec Rosji. - To fakt, że chyba po raz pierwszy tak wyraźnie było widać, że i Amerykanie, i Europejczycy, i Ukraina są po jednej stronie - powiedział.
Trump oświadczył, że przeprowadził "bardzo długie i dobre" rozmowy z przywódcami Ukrainy, krajów europejskich i NATO. Ocenił, że w sprawie zakończenia wojny na Ukrainie "jesteśmy teraz bliżej niż kiedykolwiek wcześniej".
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz, który był gospodarzem szczytu, napisał natomiast w serwisie X, że po raz pierwszy od początku wojny widać szanse na rozejm. "Chcemy razem iść tą drogą ku pokojowi, z Ukraińcami, naszymi europejskimi sąsiadami i USA" - dodał.
"Wraz z Europejczykami, Ukraińcami i Amerykanami wzmacniamy naszą zgodność: wsparcie militarne, solidne gwarancje bezpieczeństwa, odbudowę" - napisał z kolei prezydent Francji Emmanuel Macron w komentarzu na platformie X.
Rozmowy na temat wojnie na Ukrainie. "Widać szanse na rozejm"
Szczyt odbył się po dwóch dniach negocjacji w Berlinie pomiędzy delegacjami ukraińską i amerykańską, w skład której wchodzili wysłannicy Trumpa Steve Witkoff i Jared Kushner.
Zełenski ocenił rozmowy z przedstawicielami USA jako niełatwe, ale owocne. Zaznaczył, że stanowiska obu stron w sprawie terytoriów nadal są rozbieżne. - Myślę jednak, że koledzy wysłuchali mojego osobistego stanowiska. Wszyscy są gotowi do produktywnej pracy, aby znaleźć rozwiązania z poszanowaniem Ukrainy, które przybliżą rzeczywiste zakończenie wojny - powiedział.
Agencja Reutera, powołując się na źródło znające przebieg negocjacji, poinformowała w poniedziałek, że amerykańscy negocjatorzy nadal nalegają, by Ukraina oddała cały Donbas, który jest - w ich ocenie - "najważniejszą sprawą" dla Rosji.
















