Krzysztof Gawkowski był pytany w "Poranku TOK FM" o to, czy w sprawie "Zondacrypto coś śmierdzi". Klienci tej największej polskiej giełdy kryptowalut od kilku dni skarżą się na problemy z wypłacaniem środków.
"Czuć, że płonie tyłek pod tymi, którzy odpowiadają za rynek kryptowalut, bo widzą, że kończy się czas ich bezkarności, ale jednocześnie śmierdzi wiele w sprawach, które dzisiaj dotyczą giełd, takich jak Zondacrypto" - stwierdził minister cyfryzacji.
"Brak regulacji na rynku kryptowalut to jest wielkie niebezpieczeństwo dla każdego człowieka, bo to jest brak nadzoru nad rynkiem finansowym" - mówił Gawkowski, dodając, że może to doprowadzić do utraty oszczędności.
Donald Tusk ujawnił powiązania prezesa Zondacrypto
W czwartek, 8 kwietnia Donald Tusk podczas spotkania mediami przed posiedzeniem rządu, ujawnił powiązania prezesa Zondacrypto Przemysława Krala z polską prawicą m.in. wpłaty na konta fundacji powiązanej ze Zbigniewem Ziobrą oraz przelew dla fundacji Przemysława Wiplera. Premier poinformował także, że giełda kryptowalut sponsorowała imprezę dla polskiej prawicy w trakcie kampanii prezydenckiej. Najważniejszymi gośćmi wydarzenia byli Andrzej Duda i Karol Nawrocki.
Tusk przypomniał, że prezydent zawetował ustawę o rynku kryptowalut, a za sprawą głosów PiS i Konfederacji weta nie udało się odrzucić w Sejmie.
Krzysztof Gawkowski: "Karol Nawrocki świadomie blokował uregulowania rynku kryptowalut"
"Karol Nawrocki świadomie blokował możliwość uregulowania rynku kryptowalut, bo spłacał długi z kampanii wyborczej. [...] Spłacał długi wśród ludzi, którzy pomagali PiS-owi Konfederacji i jemu wygrać" - ocenił Gawkowski w kontekście informacji ujawnionych przez premiera.
"W sprawie Zondacrypto i przelewów finansowych na rzecz podmiotów wspierających prawicę na kilometr śmierdzi, korupcją legislacyjną" - stwierdził lider Lewicy, zauważając, że do wpłat doszło w październiku i listopadzie 2025 roku, a projekt ustawy pojawił się w grudniu i został zawetowany.
"Wcześniej czy później służby to wyjaśnią"
"Dla każdego, kto się interesuje trochę polityką, musi to rodzić znaki zapytania, a w tym przypadku to nie są znaki zapytania jedynie, ale też wykrzykniki" - wskazał minister. "Coś jest na rzeczy. Wcześniej czy później służby to wyjaśnią" - dodał Gawkowski.
Minister zaznaczył, że "korupcja legislacyjna", o której mówił "wygląda niczym sponsoring". "Tu wpłacimy, tu zasponsorujemy jakiś klub, tutaj damy jakieś środki" - wyjaśniał. "De facto wszystko jest lega artis" - dodał.
"Trzeba odrzucić weto prezydenta i tu rozsądek jest w rękach Prawa i Sprawiedliwości Konfederacji" - wskazał Gawkowski, nawiązując do kolejnego głosowania nad odrzuceniem weta Karola Nawrockiego, o które wnioskował u marszałka Czarzastego Donald Tusk.











