Jak ocenił Tomas Avenarius w "Sueddeutsche Zeitun", prezydent USA "szczeka, ponieważ nie może ugryźć". Według eksperta Teheran zauważył, że Donald Trump "nie umie przegrywać" i wciągnął go w na "wojskową i polityczną mieliznę". W efekcie Stanom Zjednoczonym nie udało się wygrać konfliktu za pomocą ataku z powietrza, a polityczne porozumienie w sprawie cieśniny Ormuz okazało się niewypałem. Wygląda również na to, że plan złamania Iranu przez sankcje gospodarcze potrwa długo i nie jest gwarancją sukcesu.
Iran chce przekonać szejków, że USA nie jest potrzebne w Zatoce Perskiej
Zdaniem Avenariusa Trump w obliczu dylematu jakie podjąć kroki zdecydował się "robić dużo hałasu" i dlatego zagroził bombardowaniem swojego sojusznika - Omanu. Publicysta ocenia, że prezydent USA chce pokazać swoim wyborcom, że amerykańskie wojsko robi w cieśninie Ormuz "co chce". W rzeczywistości to Teheran posiada instrumenty nacisku.
Autor artykułu wskazuje, że Iran próbuje włączyć kraje znad Zatoki Perskiej, przede wszystkim Oman, do systemu zabezpieczającego żeglugę licząc na powstanie systemu bezpieczeństwa zbiorowego, który sprawi, że USA nie będą musiały chronić krajów arabskich. Szejkowie mieliby dostać gwarancje pokoju w zamian za swobodę eksportu ropy pod kontrolą Iranu.
Sytuacja w Iranie wymknęła się spod kontroli. Skutki poważniejsze niż w Iraku i Afganistanie
Z kolei "De Zeit" wskazuje, że dla USA atak na Iran miał być "spacerkiem", ale sytuacja wymknęła się spod kontroli. a jej skutki będą poważniejsze niż w Iraku i Afganistanie. Dwie najnowocześniejsze armie świata, tj. USA i Izrael poniosły porażkę. Gazeta zauważa, że w wojnach gospodarczych decyduje odporność społeczeństwa na cierpienie, a 47 lat doświadczenia z dyktaturą przemawia na korzyść Iranu.
"Trump ma dosyć wojny i chce ją jak najszybciej zakończyć, o czym świadczą jego coraz bardziej dzikie wypowiedzi - groźby wobec Omanu i próba obarczenia Korei Południowej odpowiedzialnością za porażkę" - pisze dziennik.
Jak twierdzi komentator niemieckiego dziennika, decyzje Trumpa przyśpieszają proces utraty kontroli i reputacji USA.
"Wojna z Iranem jest czymś więcej niż tylko kolejnym fiaskiem na Bliskim Wschodzie. Spacerek okazuje się być bardziej brzemienny w skutkach niż wojny z terroryzmem w Iraku i Afganistanie. Pomimo wyższych strat w ludziach, tamte wojny nie doprowadziły do zakwestionowania roli Ameryki jako nieodzownego partnera. Teraz to właśnie nastąpiło" - podsumowuje "Die Zeit".
Trump zwkleka, USA traci, a Iran staje się regionalnym mocarstwem
Z kolei "Frankfurter Allgemeine Zeitung" ocenia, że Trump słusznie obrał drogę poszukiwania zbliżenia między Izraelem, a krajami arabskimi, żeby osłabić Iran i radykalne siły arabskie. Ale "nieprzemyślany" atak na Iran zniszczył jego własne plany. Choć nie wiadomo jeszcze jak skończy się ta wojna, prawdopodobnie będzie ona porażką prezydenta USA.
Jak dodaje FAZ, "kontur ładu powojennego" nie jest w interesie ameryki. Sojusz średnich mocarstw w regionie świadczy o utracie zaufania do USA jako mocarstwa oferującego ochronę, a Trump nie jest w stanie zatrzymać długiego historycznego trendu, w którym "USA schodzi za sceny, Chiny na nią wchodzą, a mocarstwa średniej wielkości stają się bardziej samodzielne".
Zdaniem gazety jedyną opcją na odwrócenie zbliżającej się porażki mogłoby być użycie wojsk lądowych, ale jest małe prawdopodobieństwo, że Trump się na to zdecyduje. Również według "Die Welt" Iran wygra, jeśli USA będzie dalej zwlekać.
Jacques Schuster ostrzega w gazecie, że obawa przed wysłaniem żołnierzy spowoduje, że USA przegra wojnę z Iranem, wojsko i politycznie - bo żadnej wojny nie wygrywa się atakami z powietrza. Zdaniem "Die Welt" USA powinno opanować część wysp w cieśninie Ormuz, oraz uzbroić mniejszości narodowe na terytorium Iranu i zachęcić je do walki z reżimem.














