Wraz z końcem czerwca wygasły rozwiązania rządowego programu "Ceny Paliwa Niżej" (CPN). Obejmowały one m.in. obniżoną stawkę VAT na wybrane paliwa - głównie benzynę i olej napędowy - oraz mechanizm maksymalnych cen obowiązujących na stacjach paliw. Kilkanaście dni wcześniej, w połowie miesiąca, zakończyły się również przepisy wprowadzające niższą akcyzę na te produkty.
Wprowadzony w marcu CPN był odpowiedzią na wzrost cen ropy naftowej na światowych giełdach wywołany atakiem USA i Izraela na Iran oraz blokadą kluczowej dla światowej żeglugi cieśniny Ormuz. I choć w ostatnich tygodniach pojawiły się nadzieje na uspokojenie sytuacji i zawarcie trwałego porozumienia pokojowego, jednak napięcia na Bliskim Wschodzie wciąż pozostają wysokie.
Ceny paliw pną się w górę. Morawiecki: Drożyzna uderza w polskie rodziny i gospodarkę
Choć przedstawiciele rządu zapewniali, że po wygaszeniu CPN ceny paliw na polskich stacjach nie wzrosną gwałtownie, rzeczywistość pokazuje inny scenariusz - ceny benzyny i oleju napędowego coraz wyraźniej pną się w górę. W piątek analitycy biura Reflex prognozowali, że cena benzyny "98" może wzrosnąć do 8,20 zł za litr, z kolei benzyna "95" może kosztować 7,30 zł/l.
Początek tygodnia nie przyniósł dobrych wiadomości dla kierowców. Średnia cena za "98" oscyluje wokół 7,73 zł/l, za popularną "95" - w zależności od stacji - trzeba płacić ok. 6,94 zł/l, a olej napędowy kosztuje 7,21 zł - wynika z zestawienia autocentrum.pl.
Rosnące ceny paliw na portalu X skomentował był premier Mateusz Morawiecki. "To jest jakiś absurd. (...) Baryłka ropy Brent to około 88 dolarów, czyli nieco ponad 2 złote za litr surowca. A na stacjach? Benzyna około 7 złotych, a diesel ponad 7,20" - powiedział polityk PiS w zamieszczonym nagraniu.
"W 2022 r. baryłka ropy kosztowała ponad 120 dolarów, a dolar kosztował więcej niż dzisiaj. (...) Mimo to cena paliwa była niższa niż dzisiaj. Dlaczego? Bo obniżyliśmy podatki i część nadzwyczajnych zysków z rafinerii trafiła do kierowców" - dodał.
Były szef rządu podkreślił, że dziś ropa jest tańsza, marże rafineryjne wróciły w miarę do normy, ale "rząd zamiast obniżać koszty dla Polaków, nakłada nowe podatki na spółki paliwowe, żeby zasilić dziurawy budżet". "Efekt? Korzyści z tańszej ropy nie trafią do kierowców, ceny na stacjach pozostają wysokie, a drożyzna dalej uderza w polskie rodziny i gospodarkę. Czas z tym skończyć" - zaapelował Morawiecki.
Orlen odpowiada byłemu premierowi: Dość populizmu
Słowa Morawieckiego na X postanowiło skomentować biuro prasowe Orlenu. W odpowiedzi za zamieszczone nagranie zamieściło przerobione zdjęcie byłego premiera z podpisem: "Dość populizmu. Przecież ceny paliw wynikają z sytuacji w cieśninie Ormuz".
Głos w sprawie w poniedziałek zabrał także były prezes Orlenu Daniel Obajtek. W opublikowanym wpisie zamieścił zestawienie z cenami paliw w wybranych krajach. "I gdzie to najtańsze paliwo w Europie?" - zapytał.
Biuro prasowe Orlenu również tego wpisu nie zostawiło bez komentarza. "Ucięły się panu tabelki więc załączamy pozostałą część. Paliwa w Polsce niezmiennie należą do najtańszych w Europie, a przez wiele minionych tygodni były najtańsze. I to bez kartek o awariach dystrybutorów" - odpowiedział Orlen.
PiS apeluje do rządu o obniżkę cen paliw. "Paragony grozy"
Reakcji rządu na rosnące ceny paliw domaga się PiS. W poniedziałek Przemysław Czarnek zażądał, żeby Sejm w przyszłym tygodniu, na ostatnim posiedzeniu przed przerwą wakacyjną, rozpatrzył projekt klubu PiS, który obniża VAT i akcyzę na paliwa.
Czarnek podczas poniedziałkowej konferencji prasowej przed jedną ze stacji Orlenu w Warszawie stwierdził, że obecne koszty paliwa to są właściwe "paragony grozy" w te wakacje. - Paragon, który otrzymałem przed chwileczką, 300 zł przy benzynie za 7,29, a przewidywania są, że diesel urośnie do 8,20 zł, to nie są koszty benzyny i koszty oleju napędowego, które mogą ponieść polskie rodziny - powiedział.
Podkreślił, że "rząd, mając Orlen, który może stabilizować ceny na polskich stacjach, pozostawia Polaków z kosmicznymi cenami paliwa". - Żądamy, aby na posiedzeniu Sejmu w przyszłym tygodniu była (rozpatrywana - red.) nasza ustawa obniżająca VAT z 23 do 8 proc. na paliwa - oświadczył. Wskazał, że rozwiązanie proponowane przez PiS dotyczy zarówno benzyny i oleju napędowego, jak i LPG.













