W skrócie
- KNF przeanalizowała wypowiedź premiera Donalda Tuska dotyczącą Orlenu po wzroście cen ropy i paliw.
- Według KNF słowa premiera mogły wpłynąć na kurs akcji Orlen, ale nie stanowiły ujawnienia informacji poufnej w rozumieniu MAR.
- KNF nie zidentyfikowała okoliczności sugerujących wcześniejszą znajomość lub wykorzystanie wypowiedzi premiera przez innych do podejmowania decyzji inwestycyjnych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Niedługo po eskalacji konfliktu między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem światowe rynki przeżyły prawdziwy wstrząs. Gwałtownie wzrosły ceny m.in. ropy naftowej, a niemalże równocześnie zaczęliśmy drożej tankować na stacjach. Do sprawy odniósł się niedługo później premier. To właśnie ta wypowiedź stała się przedmiotem analizy Komisji Nadzoru Finansowego.
Komisja Nadzoru Finansowego przeanalizowała wypowiedź premiera o Orlenie
Donald Tusk poinformował opinię publiczną o tym, że Orlen podejmie się działań dotyczących m.in. marży, tak aby wzrosty cen ropy nie odbiły się mocno na cenach paliw w Polsce. "Bezpośrednio po tych słowach kurs płockiego koncernu na warszawskiej giełdzie zaczął mocno dołować, a spadki sięgały 5 proc. W tym czasie silnie rosły zaś ceny ropy, co powinno pchać w górę także kurs Orlenu" - wskazuje Business Insider.
Portal dotarł do wyników kontroli, którą przeprowadziła w związku z wypowiedzią premiera KNF. Urzędnicy dbają między innymi o kwestię równego dostępu inwestorów do informacji ze spółek notowanych na GPW, a także tropią ujawnianie informacji poufnych. W tym przypadku ich zadaniem było sprawdzenie nie tylko słów Tuska, ale i działań, na które koncern może sobie pozwolić, aby łagodzić wzrost cen paliw po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie.
KNF: Wypowiedź premiera mogła wpłynąć na kurs akcji Orlenu
Jacek Barszczewski, rzecznik KNF, przypomniał, że zgodnie z przepisami (art. 7 ust. 1 lit. a) Rozporządzenia MAR), jedną z niezbędnych przesłanek uznania informacji za poufną stanowi jej precyzyjność. Tego wymogu nie spełniła wypowiedź Tuska o tym, że "Orlen użyje narzędzi dostępnych dla niego, też narzędzi powiedziałbym finansowych, np. związanych z marżą". - W wypowiedzi tej nie ma mowy o konkretnych "narzędziach finansowych", a redukcja marży jest w niej wskazana jako jedno z kilku możliwych rozwiązań - wyjaśnił Barszczewski.
Według KNF słowa premiera mogły "wpłynąć na kurs akcji Orlen nie z tego powodu, że ujawnił on informację poufną w rozumieniu MAR, która powinna być chroniona przed nieuprawnionym ujawnieniem, lecz ze względu na potencjalną sprzeczność interesu nabywców produktów Orlen, w których interesie Donald Tusk wypowiedział się 3 marca 2026 r., a interesem finansowym Orlen lub niektórych z jego akcjonariuszy".
"Wiąże się to z faktem, że cele gospodarcze lub społeczne realizowane przez Skarb Państwa jako wiodącego akcjonariusza Orlenu mogą nie być zbieżne z celami lub interesami niektórych innych akcjonariuszy tej spółki" - dodał rzecznik KNF. Z jego słów wynika, że Skarb Państwa jako akcjonariusz Orlenu (mający 49.9 proc. akcji) może mieć inny interes w jego działalności pozostali akcjonariusze.
- UKNF nie zidentyfikował także okoliczności ani podejrzanych aktywności, które mogłyby sugerować, że treść wypowiedzi premiera z dnia 3 marca 2026 r. była wcześniej znana lub mogła zostać wykorzystana przez inne osoby przy podejmowaniu przez nie decyzji inwestycyjnych - poinformował Barszczewski.
Rzecznik KNF zaznaczył, że w interesie ładu korporacyjnego spółek publicznych i prawidłowego działania rynku pozostaje "niepodejmowanie przez największych akcjonariuszy działań pozostających w sprzeczności z interesem innych akcjonariuszy lub planowanie działań mogących prowadzić do takiej rozbieżności w sposób, który w długim okresie będzie mitygował takie ryzyko dla akcjonariuszy mniejszościowych". Nie jest jednak nowym zjawiskiem to, że kiedy notowane spółki publiczne kontrolowane są przez Skarb Państwa, zwiększa się prawdopodobieństwo cenotwórczości wypowiedzi polityków dotyczących polityk publicznych.












