Wtorek 14 lipca to drugi dzień wizyty Tuska w Paryżu. W poniedziałek wraz z liderami ok. 35 państw, w tym m.in. z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim czy sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte, wziął udział w spotkaniu tzw. koalicji chętnych, zrzeszającej państwa wspierające Ukrainę w obronie przed rosyjską agresją.
Pierwsze ćwiczenia koalicji chętnych odbędą się w Polsce
Podsumowując przebieg spotkania, Tusk ocenił, iż kluczowa była wspólna decyzja o tym, że pierwsze ćwiczenia, w których udział będą brały wojska francuskie i brytyjskie, odbędą się w Polsce, jesienią tego roku.
Jak dodał, będą to ćwiczenia, "które przygotują całą koalicję zgromadzoną dzisiaj w Paryżu do takich realnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, ale także dla regionu".
Zapytany, czy Wojsko Polskie też będzie brało udział w tych ćwiczeniach, odparł, że "założenie jest, że ćwiczenia będą miały charakter wspólny, wielonarodowy", z tym że do Polski przyjadą głównie Francuzi i Brytyjczycy.
- My nie tylko będziemy uczestniczyli, ale jesteśmy w pełnym tego słowa znaczeniu gospodarzami tych ćwiczeń - dodał.
Podkreślił, że na razie są to ćwiczenia. Dodał jednak, że zapowiedział "wobec wszystkich przywódców, że Polska będzie przygotowywała także logistycznie, finansowo możliwość do stałej obecności wojsk nie tylko amerykańskich, ale także naszych wojsk sojuszniczych w Europie".
Czym jest "koalicja chętnych"?
Władze francuskie poinformowały, że dziewięć państw europejskich: Dania, Francja, Niemcy, Włochy, Norwegia, Hiszpania, Szwecja, W. Brytania, Holandia zawiązały razem z Ukrainą koalicję, której zadaniem jest rozwijanie europejskich zdolności do obrony przed pociskami balistycznymi.
Premier był dopytywany, dlaczego Polska nie znalazła się na liście tych państw oraz jakie są plany w tym zakresie. Tusk w odpowiedzi wskazał, że koalicja ta ma charakter przemysłowy i zgłaszały się firmy, "które są gotowe wnieść swój potencjał do tej koalicji". Jeśli chodzi o polskie przedsiębiorstwa - wskazał Tusk - te "analizują swoje możliwości".
- Jeśli będzie gotowa oferta przemysłowa ze strony polskich firm, to przystąpimy do tej koalicji - powiedział Tusk.
Premier został też zapytany, czy Polska przekaże Ukrainie pociski do systemu Patriot. W odpowiedzi wskazał, że Polska w tej chwili nie przewiduje tego typu donacji.
Premier podkreślił też, że on sam "nie akceptuje antyukraińskiej licytacji w Polsce":
Tusk powiedział też, że głównym tematem poniedziałkowych rozmów koalicji były jej działania po ewentualnym wstrzymaniu działań wojennych w Ukrainie. Pytany, czy taki scenariusz jest prawdopodobny w najbliższym czasie, Tusk ocenił, że nie.
Nieustępliwa Rosja
- W tej chwili wydaje się nieprawdopodobne, aby w najbliższym czasie, w jakiejś krótkiej perspektywie, doszło do zawieszenia broni albo zawarcia pokoju ze względu na absolutnie sztywne stanowisko Rosji i Putina - zapowiada Donald Tusk.
- Wszyscy spodziewają się raczej eskalacji działań w tej chwili ze strony Rosji i jest dość prawdopodobne, że Rosja będzie chciała tę wojnę przedłużać przynajmniej do zimy - dodał i zapewnił, że odbył na ten temat rozmowy m.in. z Markiem Rutte i Wołodymyrem Zełenskim.
Pytany, czy Europa jest gotowa na eskalację ze strony Rosji, premier podkreślił, że "my przygotowujemy się we wszystkich możliwych wymiarach", wymieniając w tym kontekście m.in. ochronę granic, koalicję dronową, wspólne ćwiczenia czy deklaracje USA ws. obecności w Polsce.
- To wszystko służy temu, aby ewentualna eskalacja ze strony Rosji nie dotknęła Polski. Nad tym pracujemy codziennie - podkreślił szef rządu.
We wtorek zgromadzeni na spotkaniu "koalicji chętnych" liderzy, w tym Tusk, wezmą udział w obchodach Święta Narodowego Francji - Dnia Bastylii. Obchody te upamiętniają rocznicę zdobycia przez mieszkańców Paryża Bastylii - twierdzy pełniącej funkcję więzienia - w 1789 roku, co stało się symbolicznym początkiem Rewolucji Francuskiej.
Obchody Dnia Bastylii tradycyjnie obejmują defiladę wojskową na Polach Elizejskich. W tym roku defilada odbędzie się pod hasłem "Strategiczne przebudzenie Europy". Weźmie w niej udział także reprezentacja Wojska Polskiego, wystawiona przez Pułk Reprezentacyjny Dowództwa Garnizonu Warszawa. W części lotniczej defilady mają wziąć udział dwa polskie samoloty F-16.
Tzw. koalicja chętnych po raz pierwszy zebrała się w styczniu 2025 r. i zrzesza obecnie około 35 państw, głównie europejskich, do których dołączą kolejne dwa: Mołdawia i Macedonia Północna. W jej działania zaangażowane są także m.in. Kanada, Japonia czy Turcja.














