"Rosja dotychczas zapłaciła wysoką cenę za sankcje UE - kosztowały one rosyjską machinę wojenną już ponad bilion euro" - ujawniła w rozmowie z "Die Welt" Kaja Kallas.
Rosja straciła bilion euro przez sankcje UE. Kaja Kallas planuje kolejne uderzenie
Szefowa unijnej dyplomacji planuje kolejne uderzenie w finanse Kremla. Niebawem ma przedstawić nową listę sankcji.
"Tej jesieni przedstawię najdalej idącą listę sankcji od początku wojny. Jeśli zostanie ona przyjęta, liczba rosyjskich osób, firm i organizacji objętych sankcjami natychmiast wzrośnie o jedną trzecią" - powiedziała Kallas.
Czytaj także: Chiny nakładają sankcje na dwa polskie podmioty. To odpowiedź na ruchy UE
"Presja musi być nasilona, dopóki Rosja nie zakończy wojny. Uchwalenie ustawy o sankcjach wobec Rosji, zainicjowanej w Senacie przez Grahama (zmarłego w lipcu republikańskiego senatora USA Lindseya Grahama - przyp. red.), daje nadzieję, że Europa i Stany Zjednoczone zbliżą się do siebie w tej kwestii" - oceniła była premier Estonii.
Pytana o wojnę hybrydową prowadzoną przez Rosję, Kallas przypomniała o incydentach, do których doszło w Niemczech, Polsce i w Rumunii.
Czytaj także: Rosja odpowiada na zapis w 21. pakiecie sankcji. Grozi zajmowaniem statków
"Sabotaż, szpiegostwo i cyberataki w większości przypadków można przypisać Moskwie" - stwierdziła, dodając, że incydent z dronem na lotnisku w Lipsku może również wskazywać na udział Rosji.
Kaja Kallas o naruszeniu przestrzeni powietrznej Polski. "Bezwzględność Moskwy"
"Na wschodniej flance sytuacja jest jednak jednoznaczna: niedawno rosyjskie rakiety i drony naruszyły przestrzeń powietrzną Polski i Rumunii. W ten sposób wystawiono na próbę naszą determinację i przetestowano naszą obronę. Takie incydenty są niedopuszczalne i pokazują rosnącą bezwzględność Moskwy. Jeśli zareagujemy na nie zbyt słabo, będziemy świadkami jeszcze większej liczby podobnych zdarzeń. Plany reformy niemieckich służb wywiadowczych mają kluczowe znaczenie dla lepszego przygotowania do reagowania na zagrożenia hybrydowe" - podkreśliła.
Rząd federalny Niemiec przyjął w pierwszej połowie sierpnia projekt ustawy, która rozszerza uprawnienia służb wywiadowczych, dzięki czemu będą mogły aktywnie przeciwdziałać aktom sabotażu i cyberatakom. Nowe przepisy spotkały się z krytyką Lewicy i Zielonych. Konstantin von Notz z Zielonych w rozmowie z AFP podkreślił, że reforma jest potrzebna, ale w jego opinii proponowane zmiany są zbyt daleko idące.










