Postulat zmian opisuje serwis money.pl. Obecnie oświadczenia majątkowe, osoby sprawujące kierownicze stanowiska państwowe oraz samorządowcy, muszą składać każdego roku. Są one publikowane w Biuletynach Informacji Publicznej i każdy ma do nich dostęp.
Oświadczenia majątkowe znikną z internetu? Samorządowcy chcą zmian
Zdaniem Związku Miast Polskich, choć instytucja oświadczeń majątkowych pozostaje istotnym elementem prewencji antykorupcyjnej, jej obecny model oparty na powszechnej publikacji danych w internecie wymaga pilnych zmian - m.in. ze względu na nieadekwatność do obecnych uwarunkowań technologicznych.
"(...) Konieczność publicznego 'obnażania' statusu majątkowego oraz obawa przed stygmatyzacją i hejtem stanowią istotną barierę w podejmowaniu służby publicznej przez wysokiej klasy ekspertów i menedżerów" - wskazuje ZMP i podkreśla, że jest szczególnie niebezpieczna dla urzędników, którzy nie są politykami.
Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia i prezes ZMP powiedział w rozmowie z money.pl, że samorządowcy nie chcą nie składać oświadczeń majątkowych, tylko chcą czuć się bezpieczni. "Pamiętajmy, że niektórzy rozliczają się z żonami i mężami, a te osoby przecież nie są osobami publicznymi. Wiele informacji publikowanych w oświadczeniach może być instrukcjami np. dla złodziei" - twierdzi włodarz stolicy województwa dolnośląskiego.
Ekspert: Jeżeli ktoś chce zachować prywatność dotyczącą stanu majątkowego, nie powinien startować w wyborach
Celem oświadczeń majątkowych jest uniknięcie jakichkolwiek wątpliwości związanych z dochodami osoby publicznej - przypomina w rozmowie z serwisem Jerzy Korczak z Uniwersytetu WSB Merito, specjalista od samorządu terytorialnego. Jego zdaniem dochody osoby zajmującej określone stanowisko i podejmującej decyzje na rzecz wspólnoty powinny być transparentne.
"Wyborcy muszą mieć w tej kwestii pełną wiedzę. Każdy, kto przystępuje do wyborów, kandyduje na funkcję publiczną, doskonale zdaje sobie sprawę, na jakich warunkach się to odbywa. Jeżeli chce zachować prywatność dotyczącą stanu majątkowego, to nie powinien po prostu startować" - podsumował.











