Radio, powołujące się na uczestników protestu podało, że już w trakcie zorganizowanej w nocy w niedzielę demonstracji kubańska policja zatrzymała trzech uczestników manifestacji.
Kuba. 7 osób zatrzymanych po niedzielnych protestach
Według "Periodico Cubano" do poniedziałkowego wieczora zatrzymanych zostało kolejnych czterech uczestników demonstracji, podczas której domagano się przywrócenia dostaw prądu, a także skandowano antyrządowe hasła.
W trakcie spontanicznie zwołanej manifestacji, w której wzięło udział ponad 5 tys. osób, skandowano m.in.: "Chcemy prądu!", "Nie mamy wody!",
"Zjednoczonego ludu nikt nie pokona!", a także wznoszono obraźliwe hasła wobec prezydenta Kuby Miguela Diaz-Canela. Wielu uczestników manifestacji w Gibara uderzało w czasie przemarszu przez miasto łyżkami w garnki.
Utrzymujące się głównie w centralnej i wschodniej części wyspy długotrwałe, przekraczające niekiedy 40 godzin przerwy w dostawach prądu, doprowadziły do poważnych niedoborów wody pitnej. W poniedziałek wieczorem pozbawionych jej było blisko 900 tys. osób.










