Nowy rząd na Węgrzech zawiesi nadawanie programów informacyjnych w państwowych mediach, dopóki nie będzie można zapewnić obiektywnego przekazu informacyjnego - powiadomił "The Guardian".
Zgodnie z zapowiedziami przyszłego premiera i lidera partii TISZA, Petera Magyara, "zatrzymanie propagandy finansowanej przez państwo" poprzez zawieszenie nadawania wiadomości z "przejętych przez państwo" stacji telewizyjnych i radiowych do czasu, aż nowa rada nadzorcza będzie w stanie zapewnić obiektywne relacje, będzie jednym z pierwszych kroków nowego rządu - pisze brytyjski dziennik.
Wybory na Węgrzech. Peter Magyar zapowiedział zawieszenie programów informacyjnych
Zwycięska w niedzielnych wyborach TISZA zdobyła w nich większość konstytucyjną. Magyar zapewnił, że odbuduje demokrację i wykorzeni korupcję.
Przed wyborami Międzynarodowy Instytut Prasy (International Press Institute - IPI) podkreślił w raporcie, że węgierski system regulacji mediów jest najbardziej upolityczniony w Unii Europejskiej. Szacuje się, że po 16 latach rządów Viktora Orbana władze bezpośrednio lub pośrednio kontrolują 80 proc. rynku mediów.
Międzynarodowa organizacja Human Rights Watch (HRW) oświadczyła w poniedziałek, że nowy rząd Węgier powinien natychmiast zawiesić działalność Urzędu Ochrony Suwerenności i uchylić ustawę go powołującą. Urząd, powołany w 2023 roku, ma szerokie uprawnienia do prowadzenia śledztw wobec m.in. dziennikarzy. Biuro "wielokrotnie nękało organizacje społeczeństwa obywatelskiego i media krytykujące rząd, w tym organizację antykorupcyjną Transparency International" - podkreśliła HRW.












