W ostatnich dniach nie milkną echa afery Zondacrypto. Głos w tej sprawie zabrał w piątkowy poranek wicepremier Krzysztof Gawkowski. Teraz do tematu afery kryptowalutowej odniósł się także Mateusz Morawiecki.
Morawiecki o aferze Zondacrypto. Chce powołania komisji śledczej
Trwają działania służb w sprawie Zondacrypto. Podczas czwartkowej (27 sierpnia) konferencji prasowej minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przekazywał, że służby są "w trakcie zabezpieczania środków na poczet przyszłych odszkodowań". Szacuje się, że z uwagi na działalność przedsiębiorstwa oszczędności miało stracić co najmniej kilka tysięcy ludzi, a szacowana wysokość tych strat to 350 mln zł.
- Bardzo głośno wzywamy obecnego marszałka i koalicję rządzącą do powołania komisji śledczej ws. afery Zondacrypto. Chcemy wyjaśnienia wszystkiego - co który polityk robił, co wiedział Donald Tusk o tej aferze, od kiedy wiedział - mówił były premier i lider Stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej zwołanej w piątek, 28 sierpnia.
Obrońca prezesa giełdy Zondacrypto Przemysława Krala Roman Giertych opublikował na platformie X oświadczenie, w którym przekazał, że "w trakcie czynności procesowych p. Kral przedłożył do dyspozycji prokuratury ogromny majątek". Jak wspomniał, ten "powinien wystarczyć do zaspokojenia wszystkich pokrzywdzonych, którzy zgłosili się jako tacy do prokuratury".
- Skoro zostały zabezpieczone, to dopominamy się zwrotu tych pieniędzy na konta Polaków - mówił Mateusz Morawiecki podczas konferencji.
"Apeluję do wszystkich poszkodowanych, aby zgłaszali swoje szkody prokuraturze i dokumentowali roszczenia" - pisał wcześniej w obszernym wpisie na X, informując jednocześnie, że jego stowarzyszenie przygotowało specjalny serwis, który ma pomóc w przygotowaniu potrzebnych dokumentów.
Budżet na 2027 rok. Morawiecki: "Skrajnie niebezpieczny"
Rząd zaprezentował też projekt budżetu na 2027 rok. W odpowiedzi na pytania mediów były premier odniósł się również do tej kwestii.
- Według doniesień medialnych widzimy kolejny deficyt, uwaga, w wysokości 7,1 proc. Tak wielki deficyt grozi zapaścią finansową. Grozi utratą suwerenności finansowej całej naszej ojczyzny. Dodatkowo jeszcze ten deficyt nie zawiera realizacji 100 konkretów - 100 konkretów okazało się jednym wielkim oszustwem. Oceniam ten zaprezentowany budżet - którego szczegółów jeszcze nie możemy przeanalizować, opieram się na informacjach medialnych - jako skrajnie niebezpieczny, nieodpowiedzialny budżet, brak uszczelnienia - mówił polityk.
Mateusz Morawiecki przypomniał też o rozbieżnościach między planem a realnym wykonaniem budżetu państwa za 2025 rok. Dochody z VAT były niższe o ponad 27 mld od kwoty, którą prognozowano w ustawie budżetowej. Niższe były także dochody z CIT i PIT.
- I mówimy teraz o kolejnym roku z gigantycznym przyrostem długu publicznego - oceniał były premier podczas piątkowej konferencji prasowej.













