Przywódca Chin Xi Jinping zapewnił w poniedziałek prezydenta Brazylii Luiza Inacio Lulę da Silvę, że wspiera jego kraj w przeciwstawianiu się "zewnętrznym ingerencjom" - przekazały państwowe media. W trakcie rozmowy telefonicznej zadeklarował pełną gotowość do wzmocnienia dwustronnej oraz wielostronnej koordynacji strategicznej.
Chiny i Brazylia coraz bliżej siebie
"Strona chińska przywiązuje ogromną wagę do międzynarodowej pozycji Brazylii. Wspieramy wasz kraj w utrzymaniu suwerennej niezależności, stanowczo sprzeciwiając się zewnętrznym ingerencjom" - oświadczył Xi, bez precyzowania źródła ingerencji.
Dodał, że Pekin "pragnie wspólnie z władzami w Brazylii w dalszym ciągu pogłębiać dwustronną współpracę i konsekwentnie budować wspólnotę losu".
Lula - cytowany przez chińską oficjalną telewizję CCTV - zwrócił uwagę, że dwustronna wymiana handlowa po raz kolejny osiągnęła rekordowy poziom. Złożył również gratulacje z okazji zorganizowania w Chinach Światowej Konferencji Sztucznej Inteligencji w 2026 roku. Zaznaczył, że Brazylia zamierza wzmacniać spójność wielostronnych struktur, skutecznie bronić autorytetu ONZ, wspierać mechanizmy BRICS i kategorycznie odrzucać politykę siły.
W ostatnich latach relacje dyplomatyczne i gospodarcze Chin oraz Brazylii uległy bardzo znaczącemu zacieśnieniu. Oba państwa, będące głównymi przedstawicielami Globalnego Południa, regularnie akcentują potrzebę budowy wielobiegunowego porządku świata wolnego od politycznej hegemonii Zachodu. Azjatyckie mocarstwo pozostaje największym importerem brazylijskich surowców naturalnych, a chińskie korporacje chętnie inwestują w Ameryce Południowej.
Nowy spór USA i Brazylii
Władze Brazylii odmówiły wydania wiz dwóm amerykańskim urzędnikom, którzy planowali spotkać się z przedstawicielami brazylijskich władz wyborczych na niespełna trzy miesiące przed wyborami prezydenckimi - poinformowało brazylijskie źródło dyplomatyczne, cytowane przez agencję AFP.
Według AFP USA wystąpiły 20 lipca o wydanie wiz dla urzędników, którzy mieli omówić z brazylijskimi władzami wyborczymi kwestie "wolności słowa w kontekście wyborów".
Zdaniem brazylijskich władz, które uzasadniły decyzję odmowną "ryzykiem manipulacji politycznych", uznały, że złożone wnioski miały związek z wtorkowym spotkaniem Flavio Bolsonaro z zagranicznymi dyplomatami. Podczas spotkania kandydat prawicy m.in. zakwestionował wiarygodność brazylijskiego elektronicznego systemu głosowania.
Rzecznik Departamentu Stanu USA oświadczył, że planowana na 27-30 lipca wizyta miała służyć rozmowom z przedstawicielami władz, liderami religijnymi oraz organizacjami społeczeństwa obywatelskiego na temat "integralności wyborów, wolności religijnej i wolności słowa".
Jak zauważyła AFP, odmowa wydania wiz otwiera kolejny rozdział napięć między administracją prezydenta USA Donalda Trumpa a rządem prezydenta Brazylii Luiza Inacia Luli da Silvy, który w październiku będzie ubiegał się o reelekcję. Jego głównym rywalem jest Flavio Bolsonaro, syn byłego prezydenta Jaira Bolsonaro (2019-2022), popierany przez obóz Trumpa. Jair Bolsonaro został skazany w 2025 r. za udział w planowaniu zamachu stanu po przegranych wyborach z Lulą.













