W skrócie
- Niemiecki Bundestag zatwierdził środki ograniczające podwyżki cen paliw.
- Nowa ustawa przewiduje kary do 100 000 euro za naruszenie oraz rozszerza uprawnienia urzędu antymonopolowego.
- Minister gospodarki Katherina Reiche nie wyklucza tymczasowego zwiększenia dodatku za dojazdy do pracy w związku ze wzrostem cen paliw spowodowanym sytuacją na Bliskim Wschodzie.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Niemiecki parlament podjął kroki do walki z rosnącymi cenami paliw. Przyjęta ustawa ogranicza podwyżki cen paliw na stacjach do jednej zmiany na dzień, dokładnie o godzinie 12 - podaje Reuters.
Niemcy reagują na wzrost cen paliw. Stacje benzynowe będą mogły podnosić ceny raz dziennie
Jeśli projekt zostanie przyjęty także przez Bundesrat, drugą izbę niemieckiego parlamentu, to już w kwietniu stacje benzynowe będą mogły podnosić ceny tylko w południe, ale będą mogły je obniżać w dowolnym momencie. Naruszenia mogą być karane grzywnami w wysokości do 100 000 euro.
Ustawa, popierana przez rządzących konserwatystów, socjaldemokratów, a także Zielonych, zaostrza również przepisy antymonopolowe. Firmy w Niemczech mają zostać zobligowane do zwiększenia przejrzystości swojej polityki cenowej. W przypadku gwałtownych podwyżek ciężar dowodu zostanie odwrócony w ten sposób, że to przedsiębiorstwa będą musiały wykazać uzasadniony wzrost cen. Urząd antymonopolowy ma też otrzymać szersze uprawnienia oraz szybciej sprawdzać i blokować podwyżki cen.
Walka ze wzrostem cen paliw w Niemczech
Niemiecka minister gospodarki Katherina Reiche zapowiedziała, że nie wyklucza tymczasowego zwiększenia dodatku za dojazdy do pracy, czyli ulgi podatkowej za przejazdy między domem pracownika a głównym miejscem pracy.
Od początku ataków Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran oraz irańskich kontrataków na państwa Zatoki Perskiej ceny na stacjach benzynowych w Niemczech rosły szybciej niż w innych europejskich krajach. W czwartek za litr benzyny E10 trzeba było zapłacić około dwóch euro, natomiast diesel kosztował ponad 2,20 euro. Ekonomiści spodziewają się, że inflacja w tym roku będzie bliższa 3 proc., niż wcześniej prognozowane 2 proc.











