Ambasadorowie państw członkowskich obradowali w Brukseli ws. przedłużenia sankcji indywidualnych nałożonych przez UE w związku z atakiem Rosji na Ukrainę.
Chodzi o unijną czarną listę, na której umieszczane są osoby i podmioty odpowiedzialne za rosyjską agresję przeciwko Ukrainie. Lista ta zbliża się obecnie do 3 tys. i wkrótce może zostać rozszerzona o kolejnych 1,6 tys. pozycji. Trwają bowiem prace nad największą transzą sankcji indywidualnych, które obejmą osoby i podmioty związane z rosyjskim sektorem zbrojeniowym.
Obrady EU ws. sankcji. Słowacja stanęła po stronie wroga Polski
Sankcje indywidualne obowiązują do 15 września. Do tego czasu państwa członkowskie muszą porozumieć się w sprawie ich przedłużenia, przy czym większość krajów - w tym Polska - jest za tym, by trwały przez kolejnych 12, a nie 6 miesięcy.
CZYTAJ TAKŻE: Słowacy o relacjach z Polską. "Głęboki rozdźwięk w kwestiach strategicznych"
Według źródła unijnego na środowym posiedzeniu Słowacja zgłosiła w tej kwestii swoje zastrzeżenie, postulując, by obowiązywały przez 6 miesięcy. Oznaczałoby to konieczność ich ponownego przedłużenia w marcu przyszłego roku. Ambasadorowie powrócą do rozmów na ten temat na posiedzeniu 9 września.
Sankcje gospodarcze nałożone na Rosję. Węgry wycofały swój sprzeciw
W ramach sankcji indywidualnych dochodzi m.in. do zamrożenia kont bankowych objętych nimi osób i podmiotów na terenie UE. Ponadto osoby znajdujące się na unijnej czarnej liście nie mogą wjechać na teren wspólnoty. Jeżeli sankcje nałożono na firmę, to podmioty z UE nie mogą prowadzić z nią interesów ani przekazywać jej pieniędzy.
CZYTAJ TAKŻE: Rosja odpowiada na zapis w 21. pakiecie sankcji. Grozi zajmowaniem statków
Pod koniec czerwca państwa UE zgodziły się na przedłużenie okresu obowiązywania sankcji gospodarczych nałożonych na Rosję z 6 do 12 miesięcy. Zabiegi o wprowadzenie dłuższego okresu obowiązywania unijnych obostrzeń trwały od dawna. Za takim rozwiązaniem opowiadała się m.in. Warszawa.
Zmianę blokował poprzedni rząd Węgier Viktora Orbana, ale Budapeszt wycofał sprzeciw po porażce Orbana w wyborach parlamentarnych w kwietniu i objęciu stanowiska premiera przez Petera Magyara. Przedłużając więc sankcje gospodarcze w czerwcu, państwa członkowskie jednomyślnie zdecydowały, że będą one obowiązywać dwa razy dłużej - 12 zamiast sześciu miesięcy.
Finalizowane są też prace nad rozszerzeniem sankcji związanych z uprowadzaniem ukraińskich dzieci. Kolejnych 27 osób i podmiotów ma trafić na unijną czarną listę jeszcze przed spotkaniem Międzynarodowej Koalicji na rzecz Powrotu Ukraińskich Dzieci, które odbędzie się 28-29 września w Toronto w Kanadzie. Koalicja ta została zainicjowana w 2024 r. przez Ukrainę i Kanadę.











