- Odchodzę z uśmiechem, dumny ze wszystkiego, co osiągnęliśmy - stwierdził Keir Starmer. Przekonywał, że za jego kadencji poprawił się stan gospodarki i usług publicznych. Dodał, że służenie krajowi i Brytyjczykom było "największym przywilejem jego życia".
Keir Starmer podkreślił wagę jedności w burzliwych czasach. - Żyjemy w świecie, w którym nasi wrogowie nie cofną się przed niczym, by nas podzielić, z powodu naszych wartości, naszej wolności, naszej przyzwoitości oraz mówiąc wprost, naszego niezachwianego poparcia dla dzielnego narodu Ukrainy - stwierdził.
Keir Starmer podsumował swoje przywództwo. "Moja praca dobiegła końca"
Polityk przekonywał, że w czasie, gdy przewodził Partii Pracy, zmienił ugrupowanie. - Moja praca dobiegła końca. W ciągu sześciu i pół roku wyprowadziłem naszą partię z historycznej porażki w 2019 roku, zmieniłem ją tak, by była gotowa stanąć przed wyborcami, a w 2024 roku doprowadziłem ją do zdecydowanego zwycięstwa w wyborach parlamentarnych - podkreślał. Odchodzący szef rządu podkreślił, że w pełni popiera swego następcę, Andy'ego Burnhama.
Po ostatnim przemówieniu polityk zgodnie z tradycją odjechał do Pałacu Buckingham, by podczas krótkiego spotkania poinformować króla Karola III o odejściu ze stanowiska. O ile do Buckingham Palace polityk pojechał rządowym samochodem, to powrót musiał zaaranżować we własnym zakresie.
Szósty premier od referendum brexitowego. Andy Burnham nowym premierem
Keir Starmer utrzymał się na stanowisku niewiele ponad dwa lata. Był szóstym szefem rządu od czasu referendum brexitowego w 2016 roku.
Starmer rządził 745 dni, krócej niż Theresa May (1106 dni), Gordon Brown (1049) i jego polityczny idol Harold Wilson podczas drugiej kadencji (763). Jego rządy były jednak dłuższe niż rządy Anthony'ego Edena (644), Rishiego Sunaka (619) i Aleca Douglasa-Home'a (363), oraz "rekordzistki" Liz Truss, która rządziła przez 49 dni.
Spośród kadencji wszystkich laburzystowskich premierów krótsza była tylko pierwsza kadencja Ramsaya MacDonalda, pierwszego w dziejach lewicowego premiera. W 1924 roku rządził przez 287 dni. Po kadencji Starmera fotel premiera obejmuje Andy Burnham, nowy lider Partii Pracy.
Keir Starmer odchodzi, ale zostaje w parlamencie
Urodzony w Londynie Starmer studiował prawo na uniwersytetach w Leeds i Oksfordzie. Pracował jako adwokat specjalizujący się w prawach człowieka. W latach 2008-2013 stał na czele prokuratury Anglii i Walii. W 2014 roku otrzymał tytuł szlachecki za zasługi dla prawa i wymiaru sprawiedliwości. Karierę polityczną zaczął stosunkowo późno.
Do Izby Gmin wszedł w 2015 roku. Był ministrem ds. brexitu w gabinecie cieni Jeremy'ego Corbyna. Po wyraźnej porażce laburzystów w wyborach do Izby Gmin w 2019 roku przejął przywództwo w partii i przesunął ją w stronę politycznego centrum.
Starmer został 58. premierem Królestwa 5 lipca 2024 roku jako siódmy polityk Partii Pracy w historii i pierwszy laburzysta od 2010 roku. Odejście ze stanowiska - w wyniku słabych wyników sondażowych i niezadowolenia swojej partii - zapowiedział 22 czerwca. Polityk pozostanie posłem reprezentującym londyński okręg Holborn and St Pancras.
19 czerwca Burnham, były minister zdrowia i burmistrz aglomeracji Manchesteru, wywalczył mandat do Izby Gmin w wyborach uzupełniających w Makerfield. To otworzyło mu drogę do ubiegania się o stanowisko szefa Partii Pracy, które w piątek objął jako jedyny kandydat.










