Rzecznik PiS został zapytany w czwartek 30 lipca w Polskim Radiu, czy obawia się, że utworzenie przez b. premiera Mateusza Morawieckiego stowarzyszenia i osobnego klubu parlamentarnego spowoduje spadek notowań dla partii.
Bochenek ocenił, że inicjatywa ta jest szkodliwa z punktu widzenia ich obozu politycznego i myśli, że Morawiecki miał tego świadomość.
Dodał, że prezes PiS "stara się zrobić wszystko, aby doprowadzić do jedności po stronie patriotów". - Premier Jarosław Kaczyński rozmawia z różnymi liderami różnych środowisk patriotycznych - dodał.
Pytany, czy Kaczyński rozmawia "z kimś więcej, niż z Markiem Wochem" - liderem Bezpartyjnych Samorządowców, powiedział, że "tak, są prowadzone również rozmowy". - I myślę, że w najbliższych miesiącach będziemy prezentować te porozumienia, zapewne - dodał Bochenek. Według niego, każde środowisko, które chce odsunąć rząd Donalda Tuska od władzy powinno być zaangażowane w ten projekt.
Kaczyński szuka rozwiązań, Morawiecki też
Rzecznik PiS dodał, że jego zdaniem, w ten sposób również myśli Jarosław Kaczyński, który - dodał Bochenek - "jest pragmatykiem, realistą i człowiekiem niezwykle doświadczonym, jeżeli chodzi o politykę". - Ma ten instynkt polityczny, wygrywał przez wiele lat i myślę że również to zwycięstwo jest w zasięgu ręki - uważa Bochenek.
Natomiast jego zdaniem Morawiecki zachował się bez instynktu samozachowawczego, bo "dokonał rozłamu". - Na szczęście ten rozłam jest dużo mniejszy niż planował, zapewne - dodał rzecznik PiS.
B. premier Mateusz Morawiecki ogłosił dzień wcześniej, że powstanie nowy klub parlamentarny złożony z parlamentarzystów, którzy związani są z jego stowarzyszeniem "Rozwój Plus", a którzy uważają, że zostali "wypchnięci" z PiS. Dodał, że klub postanowiło założyć 40 posłów i senator i że będzie to polityczne forum działania stowarzyszenia "Rozwój Plus".
Rozwój Plus jest już widoczny w wykazie klubów i kół na sejmowej stronie. Według podanych tam informacji przewodniczącym klubu jest Morawiecki, a wiceszefem Łukasz Schreiber. Pod uchwałą o założeniu nowego klubu parlamentarnego podpisało się 41 osób, jako ostatni - poseł Piotr Uściński, który o dołączeniu do stowarzyszenia Morawieckiego poinformował w środę rano.
Wcześniej, bo we wtorek Komitet Polityczny PiS zatwierdził listę 44 osób, które nie złożyły w terminie wymaganego oświadczenia, że nie należą do stowarzyszeń o charakterze politycznym - w praktyce do stowarzyszenia "Rozwój Plus" - albo złożyły je w niewłaściwej formie. Sprawa została skierowana do rzecznika dyscypliny partyjnej w PiS Karola Karskiego. Ma on każdym przypadkiem zajmować się indywidualnie, by - jak tłumaczy PiS - zakończyć procedurę statutową.
Morawiecki i jego współpracownicy uważają, że już w ubiegłym tygodniu zapadła decyzja o ich wykluczeniu z PiS, a świadczą o tym piątkowe słowa prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego.
Szef PiS powiedział wówczas m.in., że każdy wiedział z czym wiąże się niezłożenie oświadczenia i że "koło trzydziestu kilku posłów zrezygnowało z członkostwa w PiS". Szef PiS stwierdził, że jest "można powiedzieć, w jakimś sensie po wszystkim" i nawiązując do zapowiedzianego wówczas posiedzenia Komitetu Politycznego dodał, że musi być jeszcze dokonana pewna formalność.













