Po 16 latach Viktor Orban został odsunięty od władzy na Węgrzech. Niedzielne wybory parlamentarne zakończyły się zwycięstwem TISZY. Po przeliczeniu niemal 99 proc. głosów dotychczasowa opozycja może liczyć na 138 mandatów w 199-miejscowym parlamencie Węgier, co oznacza większość konstytucyjną.
Nowy lider Węgier uda się do Warszawy
Lider zwycięskiej partii, Péter Magyar, podkreślał, że "Węgrzy odzyskali państwo".
- TISZA nie tylko wygrała, ale będzie mieć większość konstytucyjną dwóch trzecich. Mandat ten pozwoli nam przeprowadzić łatwą i pokojową transformację. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie oddane na nas głosy - powiedział, podkreślając, że "reżim się skończył".
Odnosząc się do polityki zagranicznej, podkreślił, że Węgry "ponownie będą silnym i pewnym sojusznikiem Unii Europejskiej i NATO". Potwierdził wcześniej zapowiadany zamiar udania się w pierwszą zagraniczną podróż w charakterze premiera do Warszawy, by "odbudować tysiącletnią przyjaźń polsko-węgierską". - Potem udam się do Wiednia, a następnie do Brukseli, by przywieźć unijne fundusze, które należą się Węgrom - oświadczył.
Węgierski polityk z doświadczeniem w finansach
Magyar w 2024 roku został posłem do Parlamentu Europejskiego, jako lider Partii Szacunku i Wolności (TISZA). Ma 46 lat, ukończył prawo i nauki humanistyczne na Katolickim Uniwersytecie Pétera Pázmánya. Pracował początkowo m.in. jako asesor sądowy.
Zgodnie z informacjami podawanymi przez PE w 2010 roku został specjalistą ds. prawa unijnego w węgierskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych i Handlu. Osiem lat później objął obowiązku dyrektora ds. prawa unijnego w Węgierskim Banku Rozwoju. W międzyczasie pracował w zarządzie Węgierskich Dróg Publicznych, a także jako dyrektor generalny Centrum Pożyczek Studenckich. W 2022 roku został dyrektorem zarządzający spółki Good Farming.
W PE należy do Europejskiej Partii Ludowej.












