Książę William co roku płacił od 5 do 7 mln funtów podatku dochodowego, co plasuje go w gronie największych podatników w Wielkiej Brytanii - podaje "The Sunday Times".
Książę William zarabia na Księstwie Kornwalii. Obliczyli, jakie płaci podatki
Gazeta wyjaśnia, że głównym źródłem dochodu Williama jest Księstwo Kornwalii, którym wcześniej zarządzał jego ojciec. Księstwo automatycznie "przeszło" na księcia po tym, jak Karol został królem. Gdy William wstąpi na tron, majątek Kornwalii trafi do jego syna.
"W latach 2023-2024, czyli w pierwszym roku finansowym, w którym William sprawował nadzór nad Księstwem Kornwalii, odnotowano rekordową nadwyżkę w wysokości 23,6 mln funtów. Szacuje się, że około 13,5 mln funtów z tej kwoty podlega opodatkowaniu, a całkowity podatek dochodowy Williama wyniósł od 5 do 7 mln funtów" - informuje gazeta, podkreślając, że książę płaci najwyższą stawkę podatku wynoszącą 45 proc. Przy czym prawdopodobnie korzysta także z odliczeń.
Rodzina królewska jest finansowana przez państwo
Gazeta przypomina, że rodzina królewska utrzymuje się z dotacji państwowej tzw. Sovereign Grant. "Jej wartość w ciągu ostatnich 15 lat wzrosła 17-krotnie do 132 mln funtów, dzięki wyższym zyskom z majątku Korony, w tym z morskiej energetyki wiatrowej" - wskazuje "The Sunday Times", dodając, że z prognoz wynika, iż w latach 2026-2027 kwota dotacji wyniesie 137,9 mln funtów.
Pieniądze od państwa monarcha przeznacza na utrzymanie pałaców królewskich, podróże służbowe oraz wynagrodzenia dla dworu królewskiego. Z kolei pensje pracującym członkom rodziny królewskiej król finansuje ze swoich prywatnych dochodów. Karol zarabia m.in. na Księstwie Lancaster oraz na inwestycjach.
Luksusy, na które William i Kate wydają pieniądze
Dochodom księcia Walii przyjrzał się też "Daily Mail", stwierdzając, że jego finanse są "pilnie strzeżone". Zdaniem gazety William sporą część swoich dochodów przeznacza na "ekstrawagancje" - drogie zegarki do swojej kolekcji, czy motocykle, na których często jeździł w młodości.
Williama i Kate sporo ma też kosztować ich podróżnicza pasja. Na początku roku rodzina wybrała się do luksusowego alpejskiego kurortu Courchevel we Francji. W wakacje popłynęli natomiast jachtem o wartości 20 mln funtów na Kefalonię. Z kolei w 2012 roku książę i księżniczka mieli wydać ponad 80 tys. dolarów na bilety lotnicze z Los Angeles do Londynu - przypomina gazeta.
Małżonkowie wydają również krocie na edukacje dzieci. Szkoła ich najstarszego syna George'a kosztuje ich ponad 10,6 tys. funtów za semestr.










