Władimir Putin otrzymał zaproszenie na szczyt G20, który odbędzie się w Miami na Florydzie w dniach 14-15 grudnia tego roku - poinformował sekretarz stanu Marco Rubio w środę, 23 września. Na szczycie ma pojawić się również prezydent Karol Nawrocki. Planów - mimo możliwej obecności rosyjskiego przywódcy - zmieniać nie zamierza.
Władimir Putin zaproszony na G20. Karol Nawrocki nie zmieni planów wyjazdu do Miami
Marco Rubio wyraził nadzieję, że Władimir Putin przyjmie zaproszenie. Sekretarz stanu USA wskazał, że będzie to dla niego okazja do rozmowy nie tylko z prezydentem Trumpem, ale również z innymi światowymi przywódcami.
O słuszność decyzji o zaproszeniu Putina na szczyt G20 zapytano szefa Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta.
"Nam się to nie podoba" - powiedział w sobotę Wirtualnej Polsce Marcin Przydacz. Jednocześnie zaznaczył, że Polska uczestniczy w tegorocznym szczycie G20 w charakterze gościa, w związku z czym jej rolą "nie jest (...) wskazywanie uczestnikom formatu, kto powinien być jego częścią". "Gdyby to od nas zależało, Rosja powinna być izolowana na wszelkich międzynarodowych forach" - dodał Przydacz.
ZOBACZ TAKŻE: Tusk pojawił się pod Belwederem. "Czekam na podpis"
Czy ewentualna obecność Władimira Putina wpłynie na plany prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące wizyty w Miami? Rosyjski dyktator jest ścigany przez Międzynarodowy Trybunał Karny za zbrodnie wojenne w Ukrainie, a Przydacz podkreślił, że Putin "powinien odpowiedzieć za swoje zbrodnie". Zaznaczył zarazem, że Polska będzie uczestniczyć w szczycie G20, bo jest to "w naszym interesie".
"Pan prezydent wybiera się więc do Miami i na tym etapie nie zamierza zmieniać planów" - przekazał rozmówca WP i przypomniał, że G20 nie jest jedynym formatem, w którym Polska zasiada z państwami, z którymi się nie zgadza.
Szef BPM wspomniał, że nie sądzi, żeby między Putinem - o ile ten pojawi się w USA - a prezydentem Karolem Nawrockim doszło do interakcji.
"Jeśli rosyjski przywódca rzeczywiście będzie zamierzał przyjechać, a nie tylko zostanie zaproszony, będziemy o tym rozmawiać z naszymi europejskimi i euroatlantyckimi sojusznikami" - mówił.
Polska zabiera o stałą obecność w G20
Rozmówca serwisu zaznaczył, że zaproszenie Polski do gościnnego udziału w tegorocznym szczycie "pokazuje rosnącą rolę" naszego kraju, który zabiega obecnie o swoją stałą obecność w tym formacie. Przydacz wyraził nadzieję, że dyplomatycznie uda się wypracować zaproszenie na przyszłoroczny szczyt pod przewodnictwem Wielkiej Brytanii, "chyba że wcześniej całe G20 zgodzi się na rozszerzenie" formatu o Polskę.
Nawrocki deklarował wcześniej, że na grudniowym szczycie G20 wybrzmiewał będzie głos całej Inicjatywy Trójmorza, czyli trzynastu państw położonych między Adriatykiem, Bałtykiem i Morzem Czarnym. Dodał, że Polska będzie mówiła m.in. o zagranicznych inwestycjach, modelu silnej rodziny jako odpowiedzi na kryzys demograficzny i dywersyfikacji źródeł energii.
Utworzona w 1999 r. grupa G20 zrzesza 19 największych gospodarek narodowych - m.in. USA, Niemcy, Francję, Chiny, Japonię, Indie i Rosję, oraz Unię Europejską i Unię Afrykańską (od 2023 r.). Jej członkowie odpowiadają za ok. 85 proc. światowego PKB i ponad 75 proc. światowego handlu. G20 nie ma prawnych kryteriów doboru członków, nie ma też stałych struktur.











