"Nie będziemy negocjować ze Stanami Zjednoczonymi" - napisał w poniedziałek w mediach społecznościowych sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani.
Atak USA i Izraela na Iran. "Dążenia do dominacji"
Zaprzeczył również doniesieniom "Wall Street Journal", który twierdzi, że Laridżani miał wystąpić o wznowienie rozmów nuklearnych za pośrednictwem Omanu. Według gazety, powołującej się na amerykańskich i arabskich urzędników, wniosek ten miał paść zaledwie kilka godzin po przerwaniu wcześniejszych negocjacji w wyniku rozpoczęcia przez USA i Izrael zmasowanych ataków na Iran.
W osobnym wpisie Laridżani stwierdził, że "Trump narzucił regionowi chaos swoimi fałszywymi nadziejami, a teraz martwi się o dodatkowe straty amerykańskie. Swoimi działaniami zamienił hasło 'America First' na 'Israel First', poświęcając amerykańskich żołnierzy dla dążenia Izraela do dominacji".
Laridżani to były doradca nieżyjącego najwyższego przywódcy Alego Chameneia. To on obecnie nadzoruje irańskie działania w zakresie bezpieczeństwa. Polityk nie wchodzi w skład tymczasowej trójki przywódczej.
Po śmierci Chameneia władzę sprawują wspólnie:
- ajatollah Ali Reza Arafi,
- prezydent Masud Pezeszkian
- oraz szef władzy sądowniczej Gholam-Hosejn Mohseni-Edżei.
USA-Iran. Donald Trump "dopadł" Chamaneia "zanim on dopadł jego"
- Dopadłem go, zanim on dopadł mnie. Próbowali dwa razy. Cóż, dopadłem go pierwszy - stwierdził prezydent USA Donald Trump w rozmowie z ABC News ws. ajatollaha Alego Chamaneia.
W 2024 roku resort sprawiedliwości USA ogłosił zarzuty w związku z udaremnionym spiskiem mającym na celu zabicie Trumpa przed wyborami prezydenckimi. Według dokumentów sądowych irańscy agenci zwrócili się do Afgańczyka Farhada Szakeriego o skoncentrowanie się na inwigilacji i zabiciu Trumpa.
W tym samym wywiadzie na temat ataku USA na Iran Trump przekazał, że osoby, które po śmierci najwyższego przywódcy Iranu mogłyby przejąć władzę w Teheranie zginęły. - Atak był tak skuteczny, że wyeliminował większość kandydatów - powiedział Trump. - Nie będzie to nikt, o kim myśleliśmy, bo wszyscy już nie żyją. Drugi i trzeci garnitur jest martwy.
USA i Izrael rozpoczęły w sobotę ataki na Iran, zapowiadając, że będą one kontynuowane w nadchodzących dniach. W pierwszej serii nalotów zginął zarówno przywódca Iranu, ajatollah Chamenei jak i jego najbliżsi współpracownicy:
- szef Gwardii Rewolucyjnej (IRGC) Mohammada Pakpura
- oraz doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego.
W odpowiedzi Iran rozpoczął ataki na Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, szczególnie w rozlokowane tam amerykańskie bazy.














