Prezydent przedstawił swoje stanowisko w związku z informacjami jakie przekazała w ub. tygodniu Prokuratura Europejska (EPPO) w sprawie potencjalnych naruszeń w zakresie zamówień publicznych na technologie informatyczne i ich potencjalnego wpływu na wybory. - To rodzi pytania o bezpieczeństwo procesu wyborczego i zliczanie głosów w wyborach parlamentarnych w 2026 r. - stwierdził Rinkeviczs.
Według prezydenta społeczeństwo Łotwy musi otrzymać jednoznaczne zapewnienie, że tegoroczne wybory parlamentarne zostaną przeprowadzone w sposób uczciwy, przejrzysty i bezpieczny, tak by nie było wątpliwości co do wiarygodności wyników.
Rosja zaingeruje w wybory na Łotwie? Prezydent reaguje
Wybory do sejmu Łotwy (Saeima) zaplanowano na jesień.Rada Bezpieczeństwa Narodowego ma zająć się kwestią przebiegu wyborów, potencjalnych zagrożeń i wpływów zewnętrznych na swoim kwietniowym posiedzeniu.
W ubiegłym roku na Łotwie podczas wyborów lokalnych doszło do nieprawidłowości związanych z awarią systemu do elektronicznego liczenia głosów, a w następstwie incydentu do dymisji podała się minister Inga Berzina, odpowiedzialna za cyfryzację.
Polityk tłumaczyła wówczas, że proces wyboru dostawcy systemu informatycznego nie został przeprowadzony w ramach publicznego zamówienia, a "utajniona" procedura miała wynikać z sąsiedztwa Rosji.
Organy wyborcze - argumentowała - chciały mieć pewność, państwo agresora nie przeniknie do firm, które są zaangażowane w przeprowadzenie procesu wyborczego.












