Ważą się losy Marcina Staneckiego. Państwowa Inspekcja Pracy, której jest szefem, podlega Sejmowi. Powołaniem oraz odwołaniem Głównego Inspektora Pracy zajmuje się marszałek Sejmu, wcześniej zasięgając opinii Rady Ochrony Pracy oraz właściwej komisji sejmowej.
Komisja do Spraw Kontroli Państwowej zaopiniowała odwołanie Marcina Staneckiego
Zaopiniowanie odwołania Marcina Staneckiego ze stanowiska Głównego Inspektora Pracy to jeden z punktów harmonogramu prac Komisji do Spraw Kontroli Państwowej na środę 1 lipca. Ponadto członkowie komisji wydali dla marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego opinię dotyczącą kandydatury Janusza Krasonia. Wcześniej opinię wydała Rada Ochrony Pracy (ROP) - jej członkowie poparli wniosek o odwołanie Staneckiego i zarekomendowali na to stanowisko Krasonia.
Na posiedzenie Komisji do Spraw Kontroli Państwowej przybyli obaj zainteresowani - zarówno Marcin Stanecki, jak i Janusz Krasoń. Był również Bartosz Machalica, który kieruje Gabinetem Marszałka Sejmu.
"(...) Pan Janusz Krasoń w ocenie pana marszałka daje rękojmię pełnego wdrożenia w życie reformy PIP w takim kształcie, w jakim została ona przez Wysoką Izbę uchwalona, i daje rękojmię współpracy z Radą Ochrony Pracy - rękojmię tego, żeby ta współpraca przebiegała w sposób harmonijny" - mówił podczas środowego posiedzenia Machalica.
Za odwołaniem Staneckiego zagłosowało 7 członków komisji, przeciw - 1, wstrzymało się 5 osób. Komisja pozytywnie zaopiniowała więc wniosek o odwołanie Głównego Inspektora Pracy.
"Chcę rozbudować komisje i rady, które mogą działać w Głównym Inspektoracie Pracy, z wybitnymi ekspertami prawa pracy - to, co zresztą rozpoczął pan minister Stanecki, rozmawiać ze światem nauki - on jest nam potrzebny" - mówił Krasoń o swoich planach, odpowiadając na pytania członków komisji. Zadeklarował on również, że nie zamierza robić "czystek", ale uprzedził: "Oświadczam, że umiem delegować uprawnienia, monitorować wykonywanie zadań, które powierzam, i być surowy w zakresie wypełniania obowiązków, które wam powierzę, a wy je przyjmiecie".
"Nie będzie 'automatu', że każda umowa B2B jest umową niepożądaną. Za każdym razem będzie to analiza. Po pierwsze: wysłuchanie stron i ich stanowiska, ale to, co było podkreślane także w każdym wywiadzie przez ministra Staneckiego. Za każdym razem będzie brany realny stan faktyczny, nie kwit napisany, tylko stan faktyczny. Jeżeli przesłanki stosunku pracy będą dominujące, przeważające, wtedy będziemy interweniowali. Najpierw poleceniem, a potem zobaczymy. Być może także wszczęciem postępowania o wydanie decyzji. Natomiast jeśli nie będzie więcej przesłanek czy będą w mniejszości, nie będziemy wywracać do góry nogami rynku, relacji itd. Za każdym razem będziemy brali pod uwagę, które przesłanki są kluczowe, związane z bezpieczeństwem, życiem, zdrowiem, wypoczynkiem. Natomiast automatu nie ma" - zapowiedział Krasoń.
Za kandydaturą Janusza Krasonia zagłosowało 6 członków komisji, przeciw - 6. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Tym samym komisja nie wydała pozytywnej opinii dot. kandydatury Krasonia na stanowisko szefa PIP.
Przypomnijmy, że Marcin Stanecki został Głównym Inspektorem Pracy 15 czerwca 2024 roku. Na stanowisko powołał go Szymon Hołownia, czyli ówczesny marszałek Sejmu. Wcześniej pełnił funkcję dyrektora Departamentu Prawa Pracy w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (lata 2021-2024).
Janusz Krasoń: Kim jest kandydat na szefa PIP?
Janusz Krasoń był posłem na Sejm IV, V i VI kadencji - najpierw z ramienia SLD, później: Lewicy i Demokratów. Z Państwową Inspekcją Pracy jest związany od 1990 r. Obecnie pełni on obowiązki dyrektora Ośrodka Szkolenia PIP we Wrocławiu. Wcześniej, w latach 90., sprawował tę funkcję.
Reforma PIP od 8 lipca
Od 8 lipca obowiązywać będzie reforma PIP, w ramach której stosowane będą m.in. przepisy nadające inspektorom uprawnienia do wydawania decyzji administracyjnych przekształcających pozorne umowy cywilnoprawne i B2B w umowy o pracę. Jest to jeden z tzw. kamieni milowych - od ich realizacji zależy wypłata środków z Krajowego Planu Odbudowy. Pozostałe założenia to m.in. wprowadzenie zdalnych kontroli, co ma usprawnić kontrole PIP, oraz wymiana informacji i danych między ZUS, PIP i KAS na potrzeby kontroli i analizy ryzyka. Jednym z założeń reformy jest też zwiększenie kar za wykroczenia przeciwko prawom pracowniczym.
Wprowadzenie nowych narzędzi w ramach reformy PIP wywołało ożywioną dyskusję; przedsiębiorcy wyrażali swoje obiekcje, a związki zawodowe broniły zmiany.
Prezydent Karol Nawrocki w kwietniu br. podpisał ustawę, jednak skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego, by ten dokonał oceny następczej. To jednak nie wstrzymuje biegu nowych przepisów.












