Spis treści:
- 15 miliardów dolarów tygodniowo i spowolnienie wzrostu PKB
- 60 tysięcy utraconych miejsc pracy
- Utrudnienia dla urzędu statystycznego i brak danych o bezrobociu
- "Dywidenda z ceł" i pomysł prezydenta Trumpa
- Koniec najdłuższego shutdownu w historii USA
Po ponad sześciu tygodniach impasu budżetowego, który sparaliżował pracę amerykańskiej administracji i odesłał setki tysięcy urzędników na przymusowe urlopy, Stany Zjednoczone zaczynają liczyć straty. Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa (PAP), doradca prezydenta Donalda Trumpa i dyrektor Narodowej Rady Ekonomicznej Białego Domu, Kevin Hassett, przedstawił w czwartek (13.11.) szczegółowe szacunki strat gospodarczych spowodowanych przez shutdown.
15 miliardów dolarów tygodniowo i spowolnienie wzrostu PKB
W rozmowie z dziennikarzami w Białym Domu Kevin Hassett wyjaśnił, że każdy tydzień ponad sześciotygodniowego paraliżu kosztował amerykańską gospodarkę 15 miliardów dolarów. Według jego wyliczeń, wzrost PKB USA w ostatnim kwartale będzie niższy o 1-1,5 punktu procentowego.
"Szacujemy, że PKB będzie niższe o 1-1,5 proc. Na początku kwartału oczekiwaliśmy wzrostu o 3-4 proc., co byłoby zgodne z liczbami z poprzednich dwóch kwartałów. Więc teraz możemy spodziewać się około połowy tego" - powiedział doradca prezydenta USA cytowany przez PAP.
60 tysięcy utraconych miejsc pracy
Kevin Hassett dodał, że słabszy wzrost gospodarczy przełoży się na likwidację około 60 tysięcy miejsc pracy. Jak zaznaczył, pracownicy federalni, którzy zostali wysłani na przymusowe urlopy, powinni otrzymać zaległe wynagrodzenia w przyszłym tygodniu.
Doradca przytoczył również szacunki Rady Doradców Ekonomicznych (CEA), z których wynika, że każdy kolejny tydzień trwania shutdownu powyżej sześciu tygodni oznaczałby dodatkowy koszt dla gospodarki rzędu 15 miliardów dolarów.
Utrudnienia dla urzędu statystycznego i brak danych o bezrobociu
Hassett zwrócił też uwagę, że paraliż administracji dotknął amerykański urząd statystyczny BLS (Bureau of Labor Statistics). Z powodu braku pełnych danych agencja nie będzie w stanie przygotować kompletnego raportu o sytuacji na rynku pracy za październik.
"Wrześniowy raport jest już 'upieczony' i wyjdzie w przyszłym tygodniu (...) ale nigdy nie poznamy, jaka była stopa bezrobocia w październiku" - oświadczył doradca Trumpa.
"Dywidenda z ceł" i pomysł prezydenta Trumpa
Podczas rozmowy z dziennikarzami Hassett odniósł się również do zapowiedzi prezydenta Trumpa dotyczącej wypłacenia Amerykanom tzw. dywidendy z przychodów z ceł. Prezydencki doradca zaznaczył, że taka wypłata wymagałaby przyjęcia odpowiedniej ustawy przez Kongres.
"Aktywnie badamy tę sprawę, sprawdzamy liczby, by móc przedstawić prezydentowi, jakie ma opcje" - powiedział Hassett, dodając, że wpływy z podatków wystarczą na pokrycie ewentualnych czeków dla podatników.
Według stacji Fox News, wpływy z ceł do budżetu USA przekroczyły dotąd 213 miliardów dolarów. Dwa miesiące temu w Senacie pojawił się projekt ustawy przewidującej wypłatę 600 dolarów każdemu podatnikowi z tych środków, lecz nie został on jeszcze rozpatrzony.
Koniec najdłuższego shutdownu w historii USA
Jak przypomina PAP, paraliż budżetowy zakończył się w środę po podpisaniu przez prezydenta Donalda Trumpa ustawy z prowizorium budżetowym, które przedłuża finansowanie rządu do 30 stycznia. Dokument obejmuje również częściowy budżet całoroczny m.in. na budowę obiektów wojskowych, legislaturę oraz rolnictwo.
W rezultacie około 750 tysięcy pracowników federalnych wróciło w czwartek do pracy po tygodniach przymusowych urlopów. Choć administracja wznawia działalność, eksperci ostrzegają, że gospodarcze skutki tego kryzysu mogą być odczuwalne jeszcze długo.












