Na początku maja portal BlaskOnline opisał sprawę dziwnego zachowania wiceministra energii Mariana Zmarzłego. Można było przeczytać, że polityk w stanie wskazującym na spożycie alkoholu, w godzinach wieczornych, w towarzystwie kobiety, próbował wejść do swojego gabinetu, wręcz zażądać wpuszczenia do "swojego pokoju wypoczynkowego". Miało nie obyć się bez awantury z udziałem przedstawicieli ochrony.
"Sytuacja nie miała związku z wykonywaniem obowiązków służbowych"
Na reakcję Zmarzłego nie trzeba było długo czekać. W mediach społecznościowych podkreślił, że 4 maja wieczór spędzał z rodziną, a opisywana sytuacja "miała miejsce w weekend, poza godzinami pracy i nie miała żadnego związku z wykonywaniem obowiązków służbowych".
Kilka dni później na antenie RMF FM minister energii Miłosz Motyka przyznał, że Zmarzły faktycznie próbował wejść do jednego z budynków, gdzie resort ma wynajmowaną siedzibę po Ministerstwie Przemysłu. Zapewnił, że będzie zapoznawał się z zapisami obrazu z kamer z monitoringu oraz zadeklarował przeprowadzenie rozmowy z wiceszefem ME.
Motyka: Przyjąłem wyjaśnienia od wiceministra
Podczas wizyty ministra w studiu Interii na konferencji Impact'26 zapytaliśmy więc, czy do rozmowy ze Zmarzłym doszło. Motyka przyznał, że ten próbował wejść "do swojego gabinetu, nie do żadnego pokoju wypoczynkowego, tylko do swojego gabinetu, w którym ma sofę".
- Na temat zachowania rozmawialiśmy (...) żeby przeciąć wszelkie spekulacje dotyczące niuansów, które się wokół tej sytuacji pojawiają. Warto o tym powiedzieć, bo część mediów podaje po prostu nieprawdę, uderzając w ten sposób w pracowników ministerstwa także. Usłyszałem wyjaśnienia, też przeproszenie względem zachowania ze strony pana ministra. Wiem też, że będzie rozmawiał z przedstawicielami ochrony - powiedział.
Ocenił, że "za dużo emocji w tej sytuacji było niewskazane".
- Nie planuję go zdymisjonować, bo przyjąłem wyjaśnienia. Rozmawialiśmy o tym też gronie politycznym, ze strony partii, która go wydesygnowała na to stanowisko (Nowa Lewica - red.). Też słyszałem zapewnienie, że wszelkie wyjaśnienia będą złożone - powiedział, dodając, że ma nadzieję, że była to sytuacja jednorazowa, która się nie powtórzy.
Cała rozmowa Interii z ministrem energii Miłoszem Motyką dostępna jest poniżej:










