Wicepremier i szef Ministerstwa Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się w Budapeszcie z szefami resortów obrony krajów Grupy Wyszehradzkiej. Na konferencji prasowej zrelacjonował ustalenia V4 przed szczytem NATO w Ankarze, zapowiedział wspólne ćwiczenia w ramach formatu, a także odpowiedział na pytanie dotyczące odbudowy Ukrainy.
Kosiniak-Kamysz: "Nie może być tak, że Ukraina zapomni o roli Polski"
Kosiniak-Kamysz zapytany o trwającą w Gdańsku konferencję o odbudowie Ukrainy zapowiedział, że "będzie podpisywanych masę kontraktów". Dodał również, że nasz wschodni sąsiad nie może zapominać o roli, jaką Polska odgrywa w trwającej wojnie.
- Nie może być tak, że Ukraina zapomni o roli Polski, szczególnie w pierwszych miesiącach [wojny - dop. red.]. Do dzisiaj 90 proc. transportu militarnego, humanitarnego idzie przez Polskę. 3 mln uchodźców z Ukrainy przyjęliśmy bez obozów dla uchodźców, co zasługuje na pokojową nagrodę Nobla dla wszystkich Polaków. Mam nadzieję, że Ukraina o tym nie zapomni - mówił szef MON.
Jak zapowiedział Kosiniak-Kamysz, podpisywane umowy będą dotyczyły zarówno przedsięwzięć militarnych, jak i wymiany zdolności militarnych czy inwestycji energetycznych.
- Starlinki, interkonektory, to wszystko powoduje, że Ukraina przetrwała i wytrwała do momentu, że stoi pewnie w tej walce. Gdyby nie wsparcie Polaków nie stałaby dziś na równych nogach. Polskie firmy mają prawo być obecne w odbudowie Ukrainy - mówił szef MON.
Grupa V4 pojedzie na szczyt NATO w Ankarze ze wspólną agendą
Jak powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, pierwsze ustalenie ministrów obrony w grupie V4 to poparcie dla rurociągów paliwowych z Zachodnich Niemiec do Europy centralnej, w tym państw Grupy Wyszehradzkiej i krajów Bałtyckich. Dodał również, że jeszcze nie wszystkie państwa NATO chcą poprzeć to rozwiązanie, ale grupa V4 będzie naciskać na jak najszybszą decyzję.
Szef MON zapowiedział także łączone ćwiczenia wojskowe państw Grupy Wyszehradzkiej.
- Jeśli w Polsce odbywają się ćwiczenia wojskowe, sojusznicze, to na pewno na nich będą Czesi, Słowacy i Węgrzy. Deklaruję w imieniu Polski, że Polscy żołnierze zawsze będą w Czechach, na Słowacji, na Węgrzech, gdy będziemy mieć zaproszenie na wspólne ćwiczenia. Chodzi o to, żeby umiejętności i zdolności naszych armii były bliższe sobie - mówił Kosiniak-Kamysz.
Wicepremier dodał, że w kwestii mobilności militarnej, grupa V4 "nie będzie czekać na regulacje europejskie". Jego zdaniem państwa Grupy Wyszehradzkiej powinny podjąć decyzję o łatwym transferze sił zbrojnych pomiędzy państwami, co wzmocniłoby kolektywną obronę.
Ponadto Kosiniak-Kamysz powiedział, że państwa V4 są zainteresowane polskim systemem powietrznej do zwalczania dronów SAN.











