O zagranicznej delegacji jednego z naczelników delegatury CBA oraz prokuratora Marka Wełny, naczelnika śląskiego wydziału Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, wie tylko wąskie grono osób - informuje gazeta.
Sprawa Zondacrypto. Przemysław Kral świadkiem koronnym?
Według informatorów "Rzeczpospolitej" jej celem miało być spotkanie z Przemysławem Kralem, szefem Zondacrypto, od trzech miesięcy nieuchwytnym nie tylko dla tysięcy klientów estońskiej giełdy, ale również organów ścigania.
Źródła twierdzą, że doszło do niego w jednym z krajów Zatoki Perskiej. Jednocześnie Prokuratura Krajowa odmówiła informacji o zagranicznej delegacji prok. Wełny i o spotkaniu z Kralem, ale "jej nie zdementowała".
Współpraca ws. działania kryptogiełd w zamian za uniknięcie kary
Przekonanie Krala do współpracy z prokuraturą w zamian za uniknięcie kary byłoby ogromnym krokiem naprzód. Jego wiedza pomogłaby odkryć kulisy tej działalności, w tym udziału mafii w praniu pieniędzy w bitcoinach, a być może także zniknięcia Suszka - zwraca uwagę "Rz".
Spotkanie miało rozpocząć negocjacje z Kralem, by ten poszedł na współpracę z prokuraturą i w zamian za status świadka koronnego ujawnił całą prawdę o kryptogiełdzie.
Na tę chwilę Kral nie jest o nic podejrzany, nie jest też ścigany listem gończym.
Śledztwo w sprawie Zondacrypto przedłużone
Do 17 stycznia przyszłego roku zostało przedłużone śledztwo w sprawie Zondacyrypto. Prowadzący postępowanie w ostatnich tygodniach przeprowadzili m.in. oględziny korespondencji internetowej pracowników tej giełdy kryptowalut i zablokowali 4 mln euro na jednym z kont bankowych.
"Zasięgnięto opinii instytucji specjalistycznej, celem wydania pisemnej opinii oraz przedstawienia pozycji i sytuacji finansowo-ekonomicznej giełdy Zondacrypto. Wydano postanowienie o dokonaniu blokady rachunku bankowego prowadzonego we francuskim oddziale banku, na który dokonano przelewu kwoty 4 mln euro (ponad 17,3 mln zł) pochodzącej z transakcji przeniesienia własności zarejestrowanej w Monako spółki, w której udziałowcami są osoby podejrzewane w śledztwie Zondacrypto" - napisał rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach Michał Binkiewicz.
Jak wyjaśnił, podstawą wydania postanowienia było uzasadnione podejrzenie, że transakcja jest jednym z etapów procederu prania brudnych pieniędzy pochodzących z przestępstwa popełnionego na szkodę klientów giełdy Zondacrypto. "Sędzia Sądu Apelacyjnego w Paryżu, uwzględniając przepisy rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie wzajemnego uznawania nakazów zabezpieczenia i nakazów konfiskaty, nakazał zajęcie tych środków pieniężnych oraz zatrzymanie na rachunku depozytowym francuskich organów wymiaru sprawiedliwości" - dodał.
Śledztwo w sprawie Zondacrypto Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła 17 kwietnia. Jest ono prowadzone pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy, dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.














