W skrócie
- Tajwan ostrzega, że Chiny mogą zwiększyć presję w regionie Azji i Pacyfiku, wykorzystując odciągnięcie uwagi USA.
- Władze Tajwanu wskazują na nasilenie chińskich działań wojskowych oraz operacji w tzw. szarej strefie.
- Tajwan planuje osiągnąć pełną gotowość bojową do 2027 roku i przeznaczyć na obronność 40 mld dolarów w ciągu ośmiu lat.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Tajwan stoi w obliczu rosnącej presji militarnej ze strony Chin, które traktują wyspę jako swoje terytorium, wokół którego Pekin przeprowadził w grudniu duże manewry wojenne. Według tajwańskich władz, cytowanych przez agencję Reutera, konflikt na Bliskim Wschodzie może odciągać uwagę Waszyngtonu, co potencjalnie stwarza dla Chin przestrzeń do kolejnych działań.
Tajwan obawia się wzrostu presji ze strony Chin
Urzędnicy Tajwanu twierdzą, że do zwiększenia presji militarnej, politycznej i gospodarczej przez Chiny może dojść w momencie, gdy USA są zaangażowane gdzie indziej. Jak zauważa Reuters, na razie nie ma sygnałów o bezpośredniej eskalacji, ale sytuacja pozostaje napięta i wymaga stałego monitorowania.
Minister obrony Wellington Koo podkreślał w ostatnim czasie, że Chiny "od zawsze miały zamiar aneksji siłą". "Nie możemy wykluczyć, że Chiny będą próbowały wykorzystać tę sytuację" - oceniają inni przedstawiciele administracji w Tajpej.
Nie tylko działania militarne
Tajwan stale obserwuje aktywność chińskiej armii w regionie, w tym ćwiczenia wojskowe i operacje w pobliżu wyspy, co interpretowane jest jako element strategii stopniowego zwiększania presji, bez bezpośredniego wywoływania konfliktu. Podobnego zdania są eksperci cytowani przez agencję, którzy oceniają, że działania Chin nie muszą oznaczać bezpośredniej inwazji, a bardziej prawdopodobne są operacje w tzw. szarej strefie, w tym cyberataki, działania gospodarcze i informacyjne.
Takie podejście pozwala stopniowo zwiększać wpływy bez eskalacji do pełnoskalowej wojny. Tajpej obawia się, że Pekin będzie dalej wykorzystywał wojnę na Bliskim Wschodzie do wojny kognitywnej, wskazując na generowane przez sztuczną inteligencję filmy, w których sugerowano, że Tajwan stoi w obliczu wielkiego kryzysu dostaw energii.
W odpowiedzi na rosnące napięcia Tajwan zwiększa czujność i analizuje różne scenariusze rozwoju sytuacji. Władze podkreślają, że kluczowe jest utrzymanie zdolności obronnych oraz współpracy z partnerami międzynarodowymi. Pod koniec listopada 2025 roku prezydent Lai Ching-te zapowiedział, że "pełna gotowość" bojowa ma zostać osiągnięta w 2027 roku. Tajwan ma wydać na obronność 40 mld dolarów w ciągu ośmiu lat. To także odpowiedź na wezwania ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa, który naciskał na władze wyspy, by "zrobiła więcej" na rzecz własnego bezpieczeństwa.










