Trump i sekretarz stanu USA Marco Rubio twierdzili we wtorek, że koniec rozpoczętej 28 lutego wojny z Iranem może być bliski. Waszyngton sygnalizował możliwość zarówno bezpośrednich rozmów z przywódcami Teheranu, jak i wygaszenia konfliktu nawet bez osiągnięcia porozumienia czy otwarcia cieśniny Ormuz, zablokowanej przez Iran w początkach wojny.
- Wkrótce stąd odejdziemy - powiedział Trump reporterom, dodając, że zakończenie wojny może nastąpić "w ciągu dwóch tygodni, może dwóch, może trzech". Zapytany, czy skuteczna dyplomacja jest warunkiem koniecznym zakończenia konfliktu przez Stany Zjednoczone, Trump zaprzeczył. - Nie, oni nie muszą zawierać ze mną umowy - powiedział.
Trump wygłosi specjalne orędzie. Chodzi o Bliski Wschód
Jednak w ostatnich dniach amerykański prezydent groził zintensyfikowaniem działań militarnych, jeśli Teheran nie zaakceptuje przedstawionego przez USA 15-punktowego planu zawieszenia broni. Głównymi żądaniami USA w tym planie są: zobowiązanie Iranu do zaniechania zbrojeń jądrowych, wstrzymania wzbogacania uranu i pełne otwarcie cieśniny Ormuz dla żeglugi.
Rubio oświadczył w rozmowie z telewizją Fox News, że istnieje możliwość spotkania obu stron "w pewnym momencie", a Stany Zjednoczone "widzą linię mety". - To nie będzie dziś ani jutro, ale ten moment jest coraz bliżej - powiedział.
Wypowiedzi te podkreśliły zmienne i niekiedy sprzeczne twierdzenia amerykańskiej administracji dotyczące tego, jak i kiedy wojna, trwająca piąty tydzień, może się zakończyć - ocenił Reuters.














