Prezydent USA Donald Trump naciska na swoich doradców, by jeszcze tej jesieni zorganizować spotkanie z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem - poinformował we wtorek dziennik "Wall Street Journal" ("WSJ"), powołując się na przedstawicieli amerykańskich władz.
Trump chce spotkania z Kimem. Prezydent USA poszukuje sukcesu
Według urzędników Białego Domu Trump dyskutował prywatnie o możliwości osobistej rozmowy z Kimem podczas kolejnej podróży prezydenta USA do Azji. Mogłoby do niego dojść w listopadzie, kiedy w Shenzhen w Chinach odbędzie się szczyt Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC).
Według "WSJ" Trump "chce w ten sposób ożywić inicjatywę dyplomatyczną z czasów swojej pierwszej kadencji, której celem było przekonanie Kima do rezygnacji z północnokoreańskiego programu nuklearnego".
Gazeta podkreśliła, że oficjalnie nie rozpoczęto jeszcze żadnych przygotowań do takiego spotkania. Według "WSJ" sama inicjatywa ma jednak sugerować, że Trump usilnie poszukuje spektakularnego sukcesu w polityce zagranicznej, zwłaszcza że zwycięstwo w Iranie pozostaje trudne do osiągnięcia.
Według "WSJ" Trump próbował spotkać się z Kimem już podczas ubiegłorocznej podróży po Azji. Pjongjang po cichu miał wówczas sygnalizować gotowość zorganizowania takiej rozmowy, ale ze względów logistycznych okazało się to zbyt trudne.
ZOBACZ TAKŻE: Nagły zwrot ws. nowych ceł USA. Trump w ostatniej chwili ogłosił decyzję
Donald Trump spotykał się już z Kim Dzong Unem. Po 7 latach chce znów spróbować
Relacja między amerykańskim przywódcą i Kimem była jednym z głównych tematów pierwszej kadencji Trumpa. Obaj spotkali się wtedy na szczytach w 2018 i 2019 r., zanim negocjacje załamały się.
Korea Północna jest obecnie objęta międzynarodowymi sankcjami w związku z rozwojem broni jądrowej oraz rakiet balistycznych.
W niedzielę Trump poinformował, że ze względu na swoje bardzo dobre stosunki z przywódcą Korei Płn. polecił ograniczenie wspólnych ćwiczeń wojskowych z Koreą Południową. W poniedziałek zapewnił, że "dobrze dogaduje się z Kimem", i przekazał, że północnokoreański lider odpowiedział na jego prośbę o rozmowę.
- Rozumiem go, a on rozumie mnie - dodał prezydent USA.









