Sprawa przed sądem federalnym pierwszej instancji odbędzie się we wtorek 16 grudnia o godzinie 21:30 czasu polskiego.
Sąd zajmie się kontrowersyjną budową sali balowej przy Białym Domu. Wymarzył ją sobie Donald Trump
Pozew skierowała do sądu organizacja National Trust for Historic Preservation. Według niej administracja Donalda Trumpa i kilka agencji federalnych zainicjowało projekt budowy sali balowej przy Białym Domu bez wymaganych prawnie przeglądów i zezwoleń.
Nowa sala balowa ma mieć powierzchnię 8300 m kw. i pomieścić ponad 1000 osób.
Reuters przypomina, że prezydent Trump wprowadził szereg zmian w Białym Domu od czasu powrotu na urząd w styczniu br. Zainstalował złote dekoracje w Gabinecie Owalnym i wybrukował trawnik Ogrodu Różanego, tworząc patio podobne do tego w swojej posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie.
Problem w tym, że Biały Dom posiada status Narodowego Pomnika Historycznego. "Żaden prezydent nie ma prawa zburzyć części Białego Domu bez jakiegokolwiek nadzoru - ani prezydent Trump, ani prezydent Biden, ani nikt inny" - czytamy w pozwie National Trust.
Organizacja wnosi o wydanie tymczasowego nakazu wstrzymania budowy na czas trwania postępowania, argumentując, że projekt wyrządził już "nieodwracalne szkody" Białemu Domowi i przyległemu do niego terenowi.
Administracja Trumpa odpiera zarzuty. "Prezydent posiada uprawnienia"
Administracja Trumpa stoi tymczasem na stanowisku, że projekt jest zgodny z prawem i wpisuje się w długą serię prezydenckich renowacji, w tym budowę samego Skrzydła Wschodniego przez prezydenta Franklina Delano Roosevelta. W oświadczeniu skierowanym do sądu w odpowiedzi na pozew wniesiony przez National Trust for Historic Preservation stwierdzono, że sala balowa jest potrzebna do celów państwowych, jej projekt wciąż ewoluuje, a wznoszenie ścian nie rozpocznie się wcześniej niż w kwietniu, co czyni wydanie nakazu wstrzymania budowy zbędnym.
"Prezydent posiada ustawowe uprawnienia do modyfikacji konstrukcji swojej rezydencji, a uprawnienia te są poparte podstawowymi zasadami władzy wykonawczej" - argumentuje administracja Trumpa.
National Trust for Historic Preservation wskazuje ze swej strony, że Donald Trump nie skonsultował się z Komisją Planowania Stolicy (to agencja federalna US odpowiedzialna za planowanie i rozwój Waszyngtonu i terenów miasta stołecznego) ani z Komisją Sztuk Pięknych przed zburzeniem Skrzydła Wschodniego i rozpoczęciem prac nad salą balową.
Organizacja podkreśla, że jej plan minimum to zmusić administrację Trumpa przynajmniej do tego, aby przestrzegała procedur związanych z polityką informowania o kluczowych projektach i dających społeczeństwu prawo do wypowiadania opinii na ich temat.











