Temat programu SAFE - który w ostatnich dniach budzi wiele emocji - ma być dyskutowany podczas środowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołanego przez prezydenta Karola Nawrockiego. Spotkanie ruszy o godzinie 14.
- Chcę bardzo mocno podkreślić, że stało się to przedmiotem niepotrzebnej, niemądrej i szkodliwej konfrontacji politycznej między nami, którzy zagwarantowaliśmy, że SAFE stał się programem dostępnym na wielką skalę dla Polski, a opozycją i prezydentem Karolem Nawrockim - stwierdził Donald Tusk przed posiedzeniem rządu.
- Nie mam żadnych wątpliwości: widać wyraźnie z komunikatów, które płyną z ław opozycji i z pałacu prezydenckiego, że nasi oponenci chcieliby ten projekt wywrócić, tak jak wywrócili kilka lat temu kwestię funduszy europejskich - ocenił.
- Chcę nazwać rzeczy po imieniu. To nie jest tylko głupota albo zła wola czy wewnętrzna walka polityczna. To próba destabilizacji całej Europy, ograniczenia roli Polski w UE, a gdzieś tam w tle - realne ryzyko wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej - dodał.
Tusk przypomniał, że dzisiaj Polska jest największym beneficjentem funduszy europejskich i funduszu SAFE na rzecz obrony Polski i Europy, co jest kluczowym elementem strategii rządu.
Donald Tusk do opozycji i prezydenta: SAFE gwarantuje szybkie, masywne wydatki na polską obronę
Szef rządu w zdecydowanych słowach odniósł się do krytyki programu SAFE, płynącej z ust posłów PiS czy przedstawicieli prezydenta Nawrockiego. - Komentarze tych, którzy bezwstydnie od wielu miesięcy, a właściwie lat, lobbują głównie za interesami przemysłu zbrojeniowego w innych państwach, uważam za absolutnie niedopuszczalne - ocenił.
Premier przypomniał, że SAFE to wielomiliardowe i "uprzywilejowane pożyczki". - Przez 10 lat Polska będzie miała swego rodzaju wakacje kredytowe - nie będziemy spłacali kapitału, a sama pożyczka rozpisana jest łącznie na 45 lat. Oprocentowanie, wbrew temu, co sugerują posłowie PiS i ludzie z pałacu prezydenckiego, jest korzystniejsze niż jakakolwiek inna forma dostępnej dla Polski pożyczki - stwierdził szef rządu.
- SAFE gwarantuje szybkie, masywne wydatki na polską obronę. Czy państwo wiedzą, że za rządów naszych poprzedników tylko 24 proc. wszystkich wydawanych pieniędzy na zbrojenia trafiało do polskich firm? Niespełna dwa lata potrzebowaliśmy, żeby ten wskaźnik podnieść do 35 proc. SAFE sprawi, że te dziesiątki miliardów euro trafią w 80 proc. do polskich firm - i to właśnie spowodowało gwałtowny atak PiS i ludzi prezydenta, tak bardzo zaangażowanych w interesy zaprzyjaźnionych, ale też obcych państw - powiedział.
Tusk apeluje do prezydenta przed RBN: Mam nadzieję, że fakty o SAFE zawstydzą oponentów
Szef rządu zwrócił się do prezydenta Nawrockiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, żeby wybrali się do polskich firm, które obecnie pracują w ramach projektów z tzw. Tarczy Wschód. - Stawiamy dzisiaj na suwerenność w zakresie zbrojeń. Chcemy mieć pełną kontrolę nad tym, co kupujemy i co będziemy wykorzystywać. I temu będą służyły pieniądze z programu SAFE - stwierdził Tusk.
- Z tej drogi nikt nas nie zawróci. Takie stanowisko wspólnie przedstawimy na RBN. Mam nadzieję, że te fakty zawstydzą oponentów i że może zrozumieją, przeciwko czemu protestują i na rzecz czego lobbują - często w sposób bezwstydny - dodał.
Premier zapewnił, że w sprawach bezpieczeństwa chciałby, żeby "prezydent zrozumiał, że rząd szuka wyłącznie konsensusu". - Do tanga trzeba dwojga, więc będę namawiał, żeby nie zamieniać RBN w polityczny kabaret albo ring, na którym główni aktorzy mają się boksować. (...) To ma być miejsce, gdzie wspólnie szukamy porozumienia na rzecz bezpieczeństwa - podsuował.
Instrument SAFE to program, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich UE. Przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia - m.in. w postaci nisko oprocentowanych pożyczek - przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Polska złożyła wniosek o dofinansowanie na kwotę 43,7 mld euro, będąc tym samym największym beneficjentem tego programu pożyczkowego. Pod koniec stycznia polski wniosek o środki zaakceptowała Komisja Europejska.












