Rząd Kuby nakazał wcześniejsze zakończenie roku szkolnego 2025/2026 w związku z nasilającym się w kraju kryzysem energetycznym.
Jak poinformowały 20 maja kubańskie media, szkoły mają zakończyć lekcje między 15 a 30 czerwca. Zgodnie z wcześniejszymi założeniami zajęcia miały trwać do lipca.
Kryzys zbiera żniwo
Według prorządowego portalu Cubadebate decyzję o skróceniu roku szkolnego zaprezentowała 19 maja podczas spotkania międzyresortowego ministra oświaty Naima Trujillo Barreto.
Wyjaśniła, że kryzys energetyczny wpływa na codzienne życie obywateli, a szczególnie utrudnione jest korzystanie ze środków transportu. Minister dodała, że codzienny dojazd do szkół wymaga "poświęcenia i heroizmu".
"Z powodu ograniczeń logistycznych (…) uznaliśmy, że właściwym rozwiązaniem będzie przyspieszenie zakończenia roku szkolnego" - powiedziała Trujillo Barreto dodając, że szkoły będą zamykane sukcesywnie od połowy czerwca.
Trudności z dostawami energii elektrycznej i niedobór paliw nasiliły się na Kubie wraz ze wstrzymaniem w styczniu eksportu ropy naftowej na wyspę przez Wenezuelę.
Wpływ na to miała amerykańska interwencja z 3 stycznia, podczas której siły USA ujęły oskarżanego o handel narkotykami wenezuelskiego przywódcę Nicolasa Maduro.












