"Zrobiliśmy to razem i zapewniliśmy bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju. Dziękuję, Węgrom. Od jutra nie będzie potrzeby dobrowolnych redukcji zużycia" - napisał we wpisie premier Péter Magyar.
Rząd Węgier apelował o dobrowolne ograniczenie zużycia prądu
Susza i niski stan wody w Dunaju doprowadziły do ograniczenia mocy w jedynej elektrowni atomowej w kraju. Elektrownia Paks wytwarza blisko połowę energii elektrycznej na Węgrzech.
W związku z trudną sytuacją rząd zwrócił się do kilku dużych odbiorców przemysłowych i firm, a także do społeczeństwa, z prośbą o zmniejszenie zużycia energii i oszczędzanie wody.
Péter Magyar zapowiedział prace nad magazynami energii
W czwartek, 6 sierpnia Magyar zapowiedział prace nad rozwijaniem zdolności państwa do magazynowania energii m.in. tej wyprodukowanej przez panele fotowoltaiczne.
Premier stwierdził, że Węgry potrzebują "rewolucji energetycznej i wodnej", obejmującej "bezprecedensowy rozwój" mocy magazynowania energii oraz sieci elektroenergetycznej.
Węgry dysponują mocą instalacji fotowoltaicznych przekraczającą 8800 MW, to zdolność kraju magazynowania energii wynosi zaledwie 980 MW - zauważył premier.
W rezultacie nadwyżki energii wyprodukowane w okresach słonecznych są sprzedawane po minimalnych lub wręcz ujemnych cenach. Jednocześnie występują trudności ze zgromadzeniem wystarczających zasobów na zaspokojenie popytu w porach nocnych lub w okresach większego zachmurzenia - tłumaczył.
Premier zarzucił przy tym rządowi byłego premiera Viktora Orbana liczne zaniedbania, w tym dotyczące rozbudowy zdolności magazynowania energii słonecznej.
"Energia na Węgrzech będzie bezpieczniejsza, tańsza i w coraz większym stopniu pochodzić z rodzimych źródeł" - zapowiedział w czwartek premier, cytowany przez agencję MTI.











