Jak wynika z kwietniowego projektu strategii, głównym celem tych działań jest "stworzenie ideologicznej odporności całego społeczeństwa na szkodliwe, toksyczne i fałszywe informacje". Nowe podejście jest odpowiedzią na szybkie zmiany technologiczne.
Zgodnie z założeniami, do końca dekady co najmniej 80 proc. informacji w wietnamskojęzycznym internecie ma mieć "wydźwięk pozytywny". Narzędzia oparte na sztucznej inteligencji posłużą do usuwania w ciągu 24 godzin aż 90 proc. treści niezgodnych z wytycznymi partii. Przekaz będzie promowany m.in. poprzez podcasty oraz krótkie formy wideo. W komunikacji pomogą też odpowiednio przeszkoleni urzędnicy.
Influencerzy w służbie partii
Inicjatywa zbiega się w czasie ze wzrostem znaczenia aparatu bezpieczeństwa pod kierownictwem prezydenta To Lama. Komunistyczne władze Wietnamu ściśle kontrolują debatę publiczną i cenzurują platformy społecznościowe, wykorzystując specjalne jednostki wojskowe do zwalczania niepożądanych opinii. Kraj ten zajął 174. miejsce w rankingu wolności prasy organizacji Reporterzy bez Granic (RSF).
Do współpracy rekrutowani są już pierwsi twórcy internetowi. Jeden z influencerów przekazał anonimowo, że w zamian za publikowanie oficjalnych materiałów partia nie oferuje wynagrodzenia finansowego, lecz profity w postaci sponsorowanych wyjazdów badawczych m.in. do Chin. Z platform społecznościowych, będących głównym celem rządu, korzysta blisko 80 proc. populacji Wietnamu.
Podobne mechanizmy z powodzeniem stosują od lat komunistyczne władze Chin, zapraszając na tzw. wyjazdy studyjne zagranicznych twórców internetowych, przedstawicieli handlowych oraz dziennikarzy.
Jak dokumentują m.in. Australijski Instytut Polityki Strategicznej (ASPI) oraz Freedom House, uczestnicy w pełni sponsorowanych podróży przygotowują następnie materiały, w których na ogół ocieplają globalny wizerunek Chin, powielając oficjalną narrację Pekinu i nierzadko próbując zatuszować systemowe prześladowania Ujgurów w prowincji Sinciang. Informacje o ścisłym sterowaniu tymi wyjazdami i ich państwowym finansowaniu są zwykle zatajane przed odbiorcami.












