AfD wygrała niedzielne wybory parlamentarne w Saksonii-Anhalcie. Partia zdobyła 43,8 proc. głosów, co przekłada się na 39 z 83 mandatów, ale mimo rekordowego wyniku nie będzie mogła samodzielnie rządzić.
Jakie AfD ma plany? Współpraca z Rosją, wyjście ze strefy Schengen i strefy euro
Postulaty partii AfD mogą wstrząsnąć fundamentami, na jakich stoi obecnie Unia Europejska. Mowa m.in. o rewizji unijnej polityki klimatycznej, likwidacji systemu handlu emisjami czy ponownym uruchomieniu gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2.
Co więcej, partia popiera także wyjście Niemiec ze strefy euro i oraz strefy Schengen, a także za odbudową relacji z Rosją. Niewątpliwie taki obrót spraw nie byłby korzystny dla Polski.
Alice Weidel: W wyborach federalnych AfD celuje w 40 proc. poparcia
Współprzewodnicząca prawicowo-populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD) Alice Weidel powiedziała w poniedziałek, że w kolejnych niemieckich wyborach federalnych jej partia celuje w uzyskanie 40 proc.
- Moim deklarowanym celem jest znaczące zwiększenie tej przewagi w bardzo krótkim czasie i osiągnięcie co najmniej 40 proc. poparcia w następnych wyborach federalnych - powiedziała Weidel.
Wcześniej w niedzielę, po ogłoszeniu wyników w Saksonii-Anhalcie, Weidel stwierdziła, że spodziewa się przedterminowych wyborów do Bundestagu i że Friedrich Merz zostanie zastąpiony na stanowisku kanclerza jeszcze przed Bożym Narodzeniem.
ZOBACZ TAKŻE: Niechętna Polsce partia wygrywa w Niemczech. "Mogłaby utrudniać transporty"
Skrajna prawica liderem sondaży w Niemczech
AfD jest samodzielnym liderem sondażowych w ogólnokrajowych badaniach w Niemczech. We wrześniowym sondażu instytutu Insa partia uzyskała 28 proc. poparcia, dystansując drugi blok CDU/CSU o osiem punktów procentowych.
W niedzielę antyestablishmentowe ugrupowanie wygrało wybory w Saksonii-Anhalcie, uzyskując 43,8 proc. głosów. Niemiecka prasa komentując wybory pisze o "demokracji w punkcie zwrotnym", "politycznym trzęsieniu ziemi" oraz "ostatnim ostrzeżeniu" dla kanclerza RFN Friedricha Merza.
Partia w Saksonii-Anhalcie wygrała we wszystkich przedziałach wiekowych, największą przewagę nad CDU odnotowując wśród młodych wyborców.
AfD nie będzie miała w Saksonii-Anhalcie większości mandatów, ale będzie dążyła do utworzenia rządu, próbując przeciągnąć na swoją stronę pojedynczych deputowanych z innych ugrupowań. Gdyby się jej to udało, wówczas po raz pierwszy w swojej historii stworzyłaby rząd na poziomie kraju związkowego.
Za możliwą uznaje się współpracę AfD ze skrajnie lewicowym BSW, które przekroczyło próg pięciu procent i w Magdeburgu będzie miało pięciu deputowanych. Główny kandydat BSW w Saksonii-Anhalcie Thomas Schulze ogłosił w poniedziałek, że jest otwarty do rozmów z każdą ze stron i nie dołączy do izolowania AfD. - Dla mnie AfD to partia, na którą głosowało 44 proc. ludzi tutaj. Muszę to brać pod uwagę, taka jest demokracja - stwierdził.










