W skrócie
- Adam Szłapka stwierdził, że prezydent "został postawiony pod ścianą przez Jarosława Kaczyńskiego i podjął złą decyzję, wetując ustawę wdrażającą SAFE".
- Rząd wdrożył "plan B" po wecie, upoważniając ministrów obrony i finansów do podpisania umowy na pożyczki z SAFE.
- W uzasadnieniu decyzji prezydenta o wecie wskazano m.in. ingerencję ustawy w konstytucyjne zwierzchnictwo Narodu i kompetencje prezydenta nad Siłami Zbrojnymi RP.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Adam Szłapka był w poniedziałek gościem programu "Rozmowa Piaseckiego" w TVN24, gdzie mówił m.in. o swojej refleksji po kilku dniach od zapowiedzi Karola Nawrockiego, zgodnie z którą nie podpisze on ustawy wdrażającej unijny mechanizm dozbrajania SAFE, a także od wdrożenia przez rząd "planu B" w związku z tą decyzją. - To jest najlepsze rozwiązanie, jakie mogło Polskę spotkać. Jestem dumny, że mogłem podpisywać to rozporządzenie - powiedział rzecznik rządu.
Rząd wprowadził plan B ws. SAFE. "Nie dało się inaczej"
Po zapowiedzi prezydenta ws. weta do ustawy o SAFE rząd przyjął uchwałę upoważniającą ministrów obrony i finansów do podpisania umowy na pożyczki z SAFE. Zgodnie z uchwałą ws. programu Polska Zbrojna pożyczka z SAFE zostanie zaciągnięta przez BGK na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. - W nieracjonalnej, zarówno państwowo i politycznie, postawie Jarosława Kaczyńskiego, nie dało się inaczej - stwierdził Szłapka.
Rzecznik rządu podkreślił, że gdyby prezydent zdecydował się podpisać ustawę, "byłby współuczestniczącym dużego projektu modernizacji polskiej armii". - Prezydent miał możliwość podjęcia decyzji, ale został postawiony pod ścianą przez Jarosława Kaczyńskiego i podjął złą decyzję - powiedział.
"To zły prognostyk dla Polski i prezydenta"
Pytany o to, czy rząd widział szansę na podpisanie przez prezydenta ustawy, rzecznik rządu przyznał, że finał sprawy był jednak zaskoczeniem. - W gruncie rzeczy to było dość zaskakujące, że Kaczyński tak w tej sprawie odleciał - stwierdził i wskazał, że "jeszcze w czasie polskiej prezydencji, na komisji ds. Unii Europejskiej, wszyscy bardzo pozytywnie wypowiadali się o programie SAFE". - Mariusz Błaszczak mówił, że to jest niezły projekt - dodał.
- Nagle ta wajcha, nie wiem z jakiego powodu - czy kalkulacji politycznej, czy z jakiegoś lobbingu w głowie Jarosława Kaczyńskiego - odwróciła sytuację. Nadal wydawało się, że otoczenie prezydenta będzie dosyć racjonalne, ale widać wyraźnie, że prezydent okazał się kompletnie w tej sprawie niesamodzielny i wyżej ceni interes Jarosława Kaczyńskiego, niż interes państwa. To jest bardzo zły prognostyk i dla Polski, i dla pana prezydenta - ocenił.
W uzasadnieniu prezydenckiej decyzji o wecie do ustawy wdrażającej SAFE stwierdzono m.in., że ustawa wraz z rozporządzeniem SAFE "w sposób nieuprawniony ingerują w konstytucyjną zasadę zwierzchnictwa Narodu (art. 4 Konstytucji), zwłaszcza w aspekcie spraw nieprzekazanych UE w traktatach i zasady zachowania suwerenności w procesie integracji europejskiej, ingerują w cywilną kontrolę nad Siłami Zbrojnymi RP oraz w kompetencje prezydenta RP w zakresie zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi RP".











