W czwartek, 14 maja w Sejmie odbędzie się drugie czytanie ustaw o kryptoaktywach, projektu, który ma umożliwić stosowanie w polskim prawie unijnego rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets Regulation). Po dwukrotnym zawetowaniu przez Karola Nawrockiego rządowego projektu, Polska 2050 złożyła swoją propozycję, w której uwzględniła uwagi prezydenta. W Sejmie procedowana jest także trzecia ustawa rządowa, projekt prezydencki, oraz projekt Konfederacji. Jak stwierdził wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko propozycja Polski 2050 to "jedyny projekt na stole", który może wejść w życie.
Szyszko: jeden projekt ma szansę stać się prawem
- Mamy cztery projekty i jeden, który ma szansę stać się prawem, czyli ten Polski 2050, bo to jest jedyny projekt, który jest bazowany na rządowym i o którym pozytywnie wypowiedziało się środowisko prezydenta i bodaj sam prezydent. Więc mamy jasność, który projekt może stać się prawem i namawiamy naszych koalicjantów, żeby raczej skupili się na takiej pragmatyce i próbie naprawy sytuacji prawnej w Polsce niż na eskalacji konfliktu - powiedział Jan Szyszko.
Wiceminister funduszy i polityki regionalnej stwierdził jednak, że Polska 2050 "zachowa się odpowiedzialnie" i toczy w tej sprawie rozmowy z koalicjantami.
Skąd pewność ministra Szyszki? Karol Nawrocki odrzucił dwie poprzednie wersje rządowego projektu, a trzecia jest jeszcze ostrzejsza. Z kolei ustawy Konfederacji i prezydenta mogą nie zyskać większości w parlamencie. Natomiast pod koniec kwietnia Polsat News podawał, że prezydent Karol Nawrocki podpisze ustawę o kryptoaktywach Polski 2050, jeśli ta przejdzie przez proces legislacyjny w parlamencie.
Czy Polska 2050 zagłosuje za trzecim rządowym projektem o kryptoaktywach?
Jan Szyszko zadeklarował także, że w przypadku gdyby procedowana była trzecia już ustawa rządowa, to "nie widzi powodu, dla którego mieliby głosować przeciw". Podkreślił jednak, że jego zdaniem to projekt Polski 2050 ma największe szanse na wejście w życie.
- Możemy prezydenta nie lubić, możemy się obrażać na rzeczywistość, w której żyjemy, a możemy też przyjąć do wiadomości, że bez prezydenta, bez podpisu Nawrockiego, to prawo w Polsce nie wejdzie w życie. Więc tam, gdzie jest przestrzeń do rozmowy my chcemy rozmawiać, jednocześnie pozostając bardzo krytycznym co do większości inicjatyw prezydenta - dodał Szyszko.













