Rząd szykuje zmiany w systemie ochrony zdrowia. Zakładają one wprowadzenie limitów zarobków, nowych zasad zatrudniania oraz ograniczeń dotyczących czasu pracy personelu medycznego. Jak zapowiedział premier Donald Tusk, projekty ustaw trafią pod obrady Sejmu we wrześniu po obowiązkowych konsultacjach społecznych.
Po wejściu przepisów w życie maksymalne wynagrodzenie lekarza za świadczenia finansowane przez NFZ ma wynieść 76 800 zł brutto miesięcznie, czyli 250 zł za godzinę przy pracy na dwóch etatach. "To 16-krotność minimalnej pensji, biedy nie ma" - podkreślił szef rządu.
Limit wynagrodzeń dla lekarzy. "Biedy nie ma"
Zapowiedzi premiera znalazły odzwierciedlenie w projekcie opublikowanym na stronie rządowej. Jak czytamy, w przypadku umów cywilnoprawnych maksymalna stawka za godzinę udzielania świadczeń finansowanych z NFZ ma wynosić 1/20 minimalnego wynagrodzenia, czyli przy obecnie przyjętych założeniach 250 zł brutto za godzinę.
Jednocześnie miesięczne wynagrodzenie lekarza lub innego pracownika medycznego nie będzie mogło przekroczyć 16-krotności płacy minimalnej, co przy minimalnym wynagrodzeniu wynoszącym 4806 zł daje 76 896 zł brutto miesięcznie. Limit ten odpowiada pracy w wymiarze dwóch pełnych etatów, czyli 320 godzin miesięcznie.
Projekt przewiduje jednocześnie możliwość wypłaty dodatkowego wynagrodzenia za obowiązki niezwiązane bezpośrednio z udzielaniem świadczeń zdrowotnych finansowanych przez NFZ. Wyższe wynagrodzenie będzie więc nadal możliwe m.in. w przypadku pełnienia funkcji ordynatora, kierownika oddziału czy wykonywania innych zadań organizacyjnych.
Ministerstwo chce również zlikwidować praktykę uzależniania wynagrodzenia lekarzy od wysokości kontraktu z NFZ. Obecnie część specjalistów otrzymuje określony procent wartości kontraktu szpitala z Funduszem, co sprawia, że każda podwyżka wyceny świadczeń automatycznie przekłada się na wzrost ich wynagrodzeń. Po wejściu nowych przepisów takie rozwiązania mają zostać zakazane.
Zmiany w ochronie zdrowia. Lekarz najwyżej na dwóch etatach
Projekt przewiduje także istotne zmiany w zasadach zatrudniania personelu medycznego. Łączny czas pracy lekarza lub innego pracownika medycznego we wszystkich placówkach finansowanych przez NFZ nie będzie mógł przekroczyć równowartości dwóch pełnych etatów.
Co do zasady lekarze pracujący w szpitalach i przyszpitalnych poradniach specjalistycznych będą musieli być zatrudnieni w swojej podstawowej placówce co najmniej na pół etatu. Podjęcie pracy w kolejnym szpitalu będzie wymagało zatrudnienia również w wymiarze co najmniej połowy etatu oraz zgody pierwszego pracodawcy. Wyjątkiem mają być m.in. dyżury medyczne w stanach nagłych oraz sytuacje, gdy NFZ zgodzi się na odstępstwo ze względu na braki kadrowe lub konieczność zabezpieczenia świadczeń.
Resort chce również wyeliminować pośredników w zatrudnianiu personelu medycznego. Lekarz udzielający świadczeń finansowanych przez NFZ będzie musiał zawierać umowę bezpośrednio z podmiotem leczniczym, a nie, jak zdarza się obecnie, za pośrednictwem spółek czy innych podmiotów.
Większe uprawnienia dla NFZ
Projekt nie ogranicza się jednak wyłącznie do kwestii wynagrodzeń. Zakłada również wzmocnienie kompetencji kontrolnych Narodowego Funduszu Zdrowia. Fundusz zyska możliwości sprawdzania sposobu zatrudniania personelu, kontroli dokumentacji oraz pozyskiwania informacji także od podmiotów działających na rynku komercyjnym.
Rząd planuje także zwiększenie zatrudnienia w NFZ o około 480 osób, z czego zdecydowana większość ma zasilić Departament Kontroli. Według autorów projektu ma to poprawić nadzór nad wydatkowaniem publicznych środków, ograniczyć nadużycia oraz zwiększyć dostępność świadczeń dla pacjentów.












