Jeszcze kilka lat temu praca sezonowa kojarzyła się głównie ze stanowiskami wymagającymi wysiłku fizycznego. Rynek przeszedł jednak transformację, a w 2026 roku wpłynęła na niego także zmiana przepisów. Na przyszłych kandydatów czekają rozmaite oferty pracy, już nie tylko przy zbiorach warzyw lub owoców, na magazynie czy przy wykładaniu towarów - wynika z analizy przeprowadzonej przez Grupę Progres. Firmy zabiegają o pracowników sezonowych, a oprócz wyższych stawek ważną rolę odgrywają również benefity.
"Jedna z większych zmian, którą na przestrzeni lat obserwujemy w przypadku pracy sezonowej, dotyczy różnorodności stanowisk. Coraz częściej nie są to już wyłącznie proste prace fizyczne, ale role wymagające podstawowych kompetencji cyfrowych, szybkiej adaptacji i umiejętności pracy w dynamicznym środowisku. Sezonowość zatrudnienia zaczyna przypominać elastyczny rynek projektowy, w którym pracownicy płynnie przechodzą między branżami w zależności od popytu i lokalnych wydarzeń. Do tego mają szansę na dość szybki zarobek" - zauważa prezeska Grupy Progres, Magda Dąbrowska.
Stawki za pracę sezonową w 2026 roku
Najniższa krajowa w 2026 roku wynosi 4806 zł brutto miesięcznie na umowie o pracę, zaś najniższa stawka godzinowa na umowie zlecenie to 31,40 zł brutto. Z danych Grupy Progres wynika jednak, że wynagrodzenia za pracę sezonową często przekraczają minimalny pułap godzinowy - zwykle wahają się one od 32 do 45 zł brutto za godzinę, ale zdarzają się i wyższe kwoty (nawet 52 zł brutto, gdy mowa o bardziej wymagających pracach lub pilniejszych zleceniach). Ze statystyk Jooble obejmujących stanowiska z określeniem "sezonowa" wynika, że przeciętne roczne zarobki pracownika w Polsce wynoszą 80 628 zł (dane na 13 maja br.), co daje średnią kwotę 6719 zł miesięcznie (a w przeliczeniu godzinowym - 41,99 zł).
W zależności od branży i stanowiska, pracownicy sezonowi mogą otrzymać za godzinę pracy niemal trzykrotnie więcej, niż wynosi najniższa stawka. Według analizy Grupy Progres zarobki za pracę w wakacje na poszczególnych stanowiskach mogą wynosić:
- w gastronomii: kelnerzy - 32-50 zł/h (w klubach, na eventach i w sezonie nawet 50-70 zł/h), bariści - 32-45 zł/h, pomoce kuchenne - 32-38 zł/h, barmani - 32-50 zł/h, kucharze - 35-60 zł/h (w topowych lokalizacjach i kurortach są wyższe), operatorzy food trucków - 32-55 zł/h (lub rozliczenie na podstawie stawki dziennej i udziału w obrocie), pracownicy cateringu eventowego - 35-60 zł/h, pracownicy obsługi mobilnych stref gastronomicznych podczas koncertów i festiwali - 40-70 zł/h (za pracę w weekendy lub w godzinach nocnych często przysługują dodatki)
- w hotelarstwie: recepcjoniści i pokojowe - 32-45 zł/h, animatorzy dziecięcy - 30-50 zł/h, opiekunowie stref wellness - 35-60 zł/h, technicy basenowi - 35-55 zł/h, concierge sezonowi dla apartamentów premium - 40-70 zł/h (wśród wymagań może znaleźć się znajomość języków obcych), pracownicy odpowiadający za obsługę rezerwacji online - 30-50 zł/h (niekiedy mają oni również systemy premiowe od wyników)
- w logistyce i handlu sezonowym: magazynierzy - 32-40 zł/h, pracownicy pakujący przesyłki e-commerce - 32-40 zł/h, pracownicy obsługujący automaty paczkowe oraz punkty odbioru zamówień w miejscowościach turystycznych - 32-40 zł/h, operatorzy kompletacji zamówień - 32-45 zł/h, osoby do inwentaryzacji - 32-45 zł/h, kierowcy dostaw miejskich - 32-55 zł/h (z dodatkowymi premiami za kursy oraz godziny),
- w sektorze eventowym: osoby obsługujące zaplecze sanitarne w czasie imprez plenerowych - 32-40 zł/h, stewardzi wydarzeń - 32-45 zł/h, montażyści scen - 35-60 zł/h, pracownicy stref VIP - 35-70 zł/h, technicy światła i nagłośnienia - 40-80 zł/h; są też bardziej nietypowe stanowiska z satysfakcjonującymi stawkami, np. operator dmuchańców - 32-40 zł/h, opiekun stref relaksu - 32-50 zł/h, animator aktywności sportowych w hotelach i kurortach - 32-55 zł/h, tester sezonowych escape roomów - 32-60 zł/h, kierownik kina letniego - 40-70 zł/h,
- w turystyce i rekreacji: operatorzy wypożyczalni rowerów elektrycznych - 32-45 zł/h, pracownicy obsługi parków linowych - 32-50 zł/h, ratownicy - 35-60 zł/h (i dodatki za odpowiedzialność), przewodnicy miejscy - 35-70 zł/h (dodatkowo napiwki), instruktorzy sportów wodnych - 40-80 zł/h (często dodatkowe prowizje od prowadzonych zajęć),
- w branży beauty i wellness: recepcjoniści spa - 32-50 zł/h, kosmetyczki - 40-80 zł/h, stylistki paznokci - 40-85 zł/h, masażyści - 40-90 zł/h.
Prezes Grupy Progres, Magda Dąbrowska, zauważa zmianę w postrzeganiu pracy sezonowej. "Praca sezonowa przestała być wyłącznie rozwiązaniem dla studentów szukających wakacyjnego zarobku. Dziś to pełnoprawny segment rynku pracy, w którym firmy rywalizują o kandydatów niemal tak samo jak przy rekrutacjach stałych. Coraz więcej pracodawców buduje markę wokół sezonu i wraca do tych samych pracowników co roku. Kandydaci zwracają uwagę już nie tylko na stawkę, ale też na warunki zatrudnienia, dodatki do pensji, grafik i atmosferę pracy" - wskazuje.
Umowy dla pracowników sezonowych. Firmy oferują dodatkowe benefity
Zmiana przepisów poskutkowała tym, że osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych (umów zlecenie) mogą liczyć na wliczenie tych okresów zatrudnienia do stażu pracy. To zaś oznacza dla pracowników wymierne korzyści, bo wtedy praca sezonowa zalicza się np. do podstawy naliczania długości urlopu czy przyznawania dodatków stażowych.
"To pierwszy sezon, w którym kandydaci naprawdę pytają o składki i formalności. Jeszcze niedawno większość młodych ludzi interesowała wyłącznie stawka netto i liczba godzin. Dziś coraz częściej dopytują, czy umowa będzie zgłoszona do ZUS, czy pojawi się odprowadzanie składek i jak wygląda kwestia stażu pracy. To pokazuje, że świadomość rynku pracy rośnie szybciej, niż wielu pracodawców zakładało. W praktyce legalność zatrudnienia zaczyna być elementem przewagi konkurencyjnej" - mówi Magda Dąbrowska z Grupy Progres.
Umowa zlecenie wciąż wiedzie prym wśród form zatrudnienia pracowników tymczasowych, w szczególności w branżach: eventowej, gastronomicznej i turystycznej. Pracodawca ponosi wówczas niższe koszty zatrudnienia, tymczasem np. studenci do 26. roku życia otrzymają wyższe wynagrodzenie "na rękę".
Z analizy wynika, że umowy o pracę na czas określony pojawiają się głównie w logistyce i na magazynach. W ten sposób niektórzy pracodawcy chcą zmniejszyć rotację pracowników, a także przyspieszyć szkolenie osób na następne sezony.
W odpowiedzi na zainteresowanie pracowników sezonowych takimi rozwiązaniami firmy oferują też pracę w ramach krótkich umów weekendowych oraz tzw. mikrosezonów, czyli okresów wynoszących od dwóch do sześciu tygodni. Grupa Progres wskazuje, że coraz większa liczba młodych ludzi nie deklaruje dyspozycyjności na cały okres wakacyjny. Coraz częstsza jest też praca hybrydowa, czyli połączenie dni pracy stacjonarnej i zdalnej.
Elementem rywalizacji firm o kandydatów są również oferowane benefity. Można spotkać się z rozmaitymi propozycjami, od darmowych noclegów, przez premie za stuprocentową obecność i posiłki pracownicze, aż po dopłaty do paliwa.
Rodzice na rozmowach rekrutacyjnych
W sezonie 2026 coraz częściej w procesie rekrutacyjnym poza kandydatami pojawiają się też ich rodzice. Młode osoby zainteresowane pracą sezonową coraz częściej zabierają ich na rozmowy rekrutacyjne - szczególnie wtedy, gdy dana praca wymaga wyjazdu do innego miasta albo pracodawca zapewnia noclegi. Mama lub tata zadaje pytania o kluczowe kwestie, w szczególności dotyczące wymiaru czasu pracy, standardu noclegów, bezpieczeństwa transportu czy też zawartości umowy. Z raportu wynika, że wiele firm przygotowuje już nawet informacje przeznaczone dla rodzin kandydatów, a wśród przedstawicieli branży gastronomicznej i hotelarskiej zdarzają się dni otwarte właśnie dla rodziców.
Magda Dąbrowska przypomina, że wzrost liczby ofert idzie w parze ze wzrostem ryzyka nadużyć. Kandydaci powinni więc zachować ostrożność i weryfikować ogłoszenia, a szczególnie uważnie przyglądać się tym, w których brakuje jakichś informacji, np. pełnych danych przedsiębiorstwa, klarownych informacji o formie pracy i jej miejscu czy też jasno określonych warunków zatrudnienia.
"Niepokój powinny budzić również nieprecyzyjne zasady dotyczące zakwaterowania, zbyt wysokie potrącenia za nocleg i wyżywienie, a także brak informacji o rzeczywistej liczbie godzin pracy czy systemie zmianowym" - zaznacza i dodaje, że szczególną czujnością należy wykazać się wobec ofert z podawanymi bardzo wysokimi zarobkami bez umowy albo jasno określonego sposobu rozliczania z pracownikami.
"Transparentność w tych obszarach jest kluczowa - jej brak może świadczyć o potencjalnych nieprawidłowościach lub nieuczciwych praktykach. Dlatego przed podjęciem decyzji o wyjeździe lub zatrudnieniu warto każdą ofertę dokładnie sprawdzić i upewnić się, że warunki są jasno opisane i możliwe do zweryfikowania. Jeśli oferta wydaje się zbyt dobra, by była prawdziwa, lepiej podejść do niej z dystansem i w razie wątpliwości po prostu z niej zrezygnować" - radzi prezeska Grupy Progres kandydatom.












