Barbara Mróz-Gorgoń została powołana przez premiera Donalda Tuska 29 lipca 2026 r. na stanowisko rządowej pełnomocniczki ds. promocji marki Polski.
Niespełna miesiąc w KPRM. Tyle zarobiła Barbara Mróz-Gorgoń
Jej kadencja trwała jednak tylko kilka tygodni. 21 sierpnia prof. Mróz-Gorgoń poinformowała o rezygnacji ze stanowiska, a formalnie przestała pełnić funkcję 24 sierpnia. Jak tłumaczyła, skala krytyki uniemożliwiała jej dalsze wykonywanie tak odpowiedzialnej roli.
"Przy tej niewyobrażalnej skali hejtu niemożliwe jest pełnienie tak odpowiedzialnej roli" - napisała wówczas na platformie X. Jednocześnie wyraziła nadzieję, że projekt dotyczący marki Polski będzie kontynuowany mimo pojawiających się trudności.
Centrum Informacyjne Rządu przekazało, że Mróz-Gorgoń rozwiązała stosunek pracy z KPRM w dniu odwołania. Oznacza to, że otrzymała wynagrodzenie wyłącznie za okres, w którym faktycznie pracowała. Jej miesięczna pensja wynosiła 13 005,03 zł brutto - pisze money.pl.
To jednak nie wszystko - przepisy dotyczące wynagrodzeń osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe przewidują możliwość zachowania dotychczasowej pensji przez określony czas po odwołaniu. Przy stażu krótszym niż trzy miesiące jest to miesiąc.
Jeżeli w tym czasie osoba podejmie gorzej płatną pracę, może otrzymywać dodatek wyrównawczy. Gdy nowe stanowisko będzie lepiej wynagradzane, prawo do takiego świadczenia wygasa. KPRM nie odpowiedziała jednak wprost, czy w przypadku Mróz-Gorgoń zastosowanie znajdzie ten mechanizm.
ZOBACZ TAKŻE: Mróz-Gorgoń odchodzi po aferze. Wcześniej ujawniła majątek. Dwa domy, mieszkanie, akcje
Raport, kontrowersje i przyszłość stanowiska
Rezygnacja prof. Mróz-Gorgoń nastąpiła po kontrowersjach dotyczących raportu "Polaków portret własny". Sebastian Meiz z Instytutu Sobieskiego zasugerował w mediach społecznościowych, że dokument jej autorstwa mógł zostać wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Pojawiły się również pytania o to, czy raport przed publikacją został odpowiednio zweryfikowany.
Mróz-Gorgoń odpierała zarzuty dotyczące wykorzystania AI. Wyjaśniała, że sztuczna inteligencja służyła do transkrypcji rozmów, a nie do tworzenia wniosków. Później wskazywała również, że dokument nie był raportem objętym finansowaniem Ministerstwa Sportu i Turystyki, lecz materiałem roboczym, który pierwotnie nie miał być publikowany.
Sam raport miał premierę w listopadzie 2025 r. i do sierpnia 2026 r. pozostawał dostępny na stronie think tanku.










